|
Gówno prawda, pisałem to w dwóch kontekstach: raz że vice-prezesem naszego klubu jest człowiek, którego jedynym "doświadczeniem" było menedżerowanie siłowni. Dlatego pisałem, że lepiej zatrudnić kogoś po studiach z zarządzania na staż za grosze niż topić 15 tys w pensje Dukata...
Broniłeś wtedy naszego prezesa twardo, a dziś zamiast dla własnego dobra o tym zapomnieć jeszcze się tym chwalisz...
A druga sytuacja w której mogłem o tym wspomnieć to Wisłocki - pan od fikołków, który zarządza jednym z największych wielosekcyjnych klubów w Polsce - z samymi sukcesami.
Tutaj również człowiek, który ukończył studia wyższe w zarządzaniu, miałby dużo wyższe kwalifikacje niż Wisłocki.
|