Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

ale wkrada sie brak logiki
był moskal , jest stawowy - liczy sie to co było - zasluga moskala
byl stolario , jest skowronek - liczy sie to co teraz - wina skowronka
drzesz szaty w obronie swoich tez i uciekasz sie już do grubej sofistyki
|
Nic nie drę. Tylko przy okazji wczorajszego popisu kadry przypominam, że osoba TRENERA jest kluczowa jeżeli myśli się o poprawie czegokolwiek w funkcjonowaniu klubu.
W swoich założeniach nie zwróciłeś uwagi na dwie rzeczy raz, że istotną rolę gra czas i dwa jakie skutki miała zmiana. W pierwszym przypadku zasługa Moskala bo przez dwa lata pracy poukładał drużynę i Stawowego bo potrafi to wykorzystać co też nie jest łatwe. W przypadku Stolarczyka i Skowronka sytuacja jest inna, rozbitą ale próbująca grać drużynę przejął Skowronek, postawił na obronę całym zespołem i kontry. Na początku przynosiło to efekty bo rozegranie w przodzie było wypracowane za Stolarczyka. Po roku dawne schematy przestały funkcjonować, a nowych nie ma. Dlatego gra do przodu to jedynie chaos. A chaosem można coś ugrać jedynie z kelnerami. Dlatego na wyjazdach jako tako to wygląda bo remis 0:0 to dobry wynik. U siebie jeżeli próbujemy zaatakować to dostajemy bęcki albo nie wychodzimy z połowy.
Nie ma się co oszukiwać staczamy się i tyle. Frydrych zaraz dostosuje się poziomem do reszty i znowu będzie płacz ze słaby. A to nie żołnierze są słabi tylko dowódca bez pojęcia...