forthy napisał(a):

Uważam, że mocno przesadzacie w tym eksperymentalnym składzie Wisła definitywnie miała więcej bdb okazji, powinna wygrać, ale zawiodła skuteczność.
Na minus rzuciło się właśnie przede wszystkim słabe zgranie poszczególnych formacji, tak zwana nieładnie przez komentatorów "kompaktowość". Zarówno przy pressingu jak i przy powrocie do linii defensywnej przy stracie piłki, czy ustawieniu się, gdy Arka kilka razy potrafiła rozrzucić dobrze piłkę na skrzydło (vide straszliwa wyrwa między obrońcami a środkowymi pomocnikami przy dośrodkowaniach w pierwszej połowie na głowę Marcusa).
Brakowało także lidera środka pola, zbyt dużo było tu niewymuszonych prostych strat, kiedy za każdym razem dwa podania bez większego problemu prowadziłyby do przewagi Wisły na którymś ze skrzydeł. Nie było też środkowego pomocnika regularnie dyktującego tempo gry przerzutami "nie do najbliższego".
Naturalnie problemy miał Buksa (złe ustawianie się) oraz skrzydłowi Wisły entego wyboru nawet w tym sezonie - zwłaszcza przesunięty tam Szot.
Indywidualnie:
na minus
1. Marcin Wasilewski -zmarnowany karny, wypracowana setka dla Arki
2. Chuca -ilość fatalnie traconych prostych piłek w często kluczowych momentach kontr jak na Hiszpana zatrważa (błędy techniczne!!)
3. Sasha Kuveljić - słabiutki występ podsumowany tym żałośnie przegranym pojedynkiem pod koniec
4. Aleksander Buksa - kilka złych wyborów, kilka razy źle ustawiony, kilka błędów technicznych
5. Dawid Szot - widać było, iż skrzydło to nie jego pozycja, ale mały plusik za wywalczony karny.
Na plus oceniłbym formację defensywną (obrońcy + bramkarz), zwłaszcza młodego Hoyo, który świetnie wyprowadzał piłkę. Aż szkoda, że dostał ledwie kilkadziesiąt minut w tym sezonie, bo widać już rok temu było, że to świetny materiał na stopera. Jak dla mnie dał argumenty za tym, by rozważać opcję wystawiania właśnie jego jako młodzieżowca (bo kogo innego?) na stoperze w pierwszej jedenastce w przyszłym sezonie.
|
Akurat Szot zagrał bardzo dobrze, cała prawa strona on i Niepsuj w moim odczuciu zajebiście i w ofensywie i defensywie czego nie można powiedzieć o dwóch "profesorach" Boguskim i Sadloku bo Ci goście są tak mierni tudzież chujowi że nawet Wieczysta to dla nich zbyt wysokie progi. Sadlok po tylu latach w Ekstraklasie wydawało by się że jakieś wrzutki dobre szybsze rozegranie, krycie lepsze... Wrzutki na zasadzie kopnę piłkę w pole karne żeby trener nie krzyczal, rozegrać szybko to nie bo trzeba przyjąć, rozejrzeć się i dopiero zagrać bo jak będzie niecelne podanie to będą na mnie krzyczeć a krycie "na radar" oraz kolejne durne przewinienie na 20/30 metrze sprawiają że tracimy gola po wolnym. Dzisiejsza bramka dla świni to cała jego zasługa, wszak z Płockiem pamiętne 2:2 też po jego złym kryciu i faulu. No i Boguski w wyjściowej 11 to jak granie jednego mniej. Gość jest słaby, denny, bezproduktywny, mierny i nie wiem ile jeszcze epitetów można na jego temat napisać ale jego gra to katorga dla kibica... Mam szczerą nadzieję że OBU tych kopaczy pożegnamy bo nasza wczoajsza lewa strona to sabotaż albo jakiś rak na zdrowym organiźmie. Kwesta rzutów karnych to jest też jakaś kpina. Rozumiem jednego nie trafić, ale nie trafić 3 karnych w ostatnich 4 meczach i za każdym razem strzela kto inny to nic tylko płakać. W latach 90 albo 2000 jak zawodnik nie trafił karnego to cała drużyna na najbliższym treningu przez 8 godzin nie robiła nic tylko tłukła karne aż się nauczyli strzelać celnie, silnie i pod poprzeczkę nie dając szansy bramkarzowi a nie lekko, technicznie po ziemi jak trampkarze. No ale Skowronek nie ma jaj żeby wejść do szatni krzyknąć że do poprawy jest to i to tylko i jebać po kolei każdego żeby sobie przemyślał co robi... Szkoda jeżeli odejdzie Niepsuj bo moim zdaniem wczoraj z Szotem byli najjaśniejszymi punktami naszej drużyny. Lis też kolejny mecz stawał na głowie. Zbawieniem jest to zakończenie sezonu bo oglądać tą kaszanę idącą w jeszcze gorszym kierunku to jak sypanie ran solą albo inne Sado maso. Za wczorajszy mecz KOMPLETNIE nie ma wytłumaczenia, bo mówić że im nie wyszło to kłamstwo... Im nie miało prawa wyjść z taka gra, taktyka i zaangażowaniem