
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
2. Czego oczekuję? Kilku akcji, pokazania woli walki i czegoś więcej, niż tylko 1 celny strzał na bramkę. To tak mocno ogólnie. 3. Ten przykład był po to, aby pokazać, że nie trzeba wielkiego budżetu, żeby zbudować solidną (podkreślam) drużynę. Oczywiście, inne kluby nie mają być może tylu wierzycieli i na pewno takiego "wsparcia" ze strony miasta. Ale nie oznacza to, że nie mają długów. Mają i nie tylko my mieliśmy nadzory finansowe przez ostatnie ciężkie miesiące. Na tym bym zakończył ten wątek. 4. Przykład z Ferdinandem był pierwszym, który mi przyszedł do głowy. Chodziło o to, żeby podkreślić, że piłkarzom nie ma czego współczuć. Jestem w stanie uwierzyć, że taki Głowacki czy Sobolewski przeżywali te porażki bardziej niż przeciętny zawodnik, zżyli się z klubem itd. Równocześnie prezentowali poziomi nieosiągalny dla obecnych zawodników, których docenia się czasem już za to, że biegają. Absurd. Nie będę im współczuł, bo tak naprawdę powinni być wdzięczni kibicom, którzy uratowali ten klub. Na koniec dwa cytaty: "- Żyjesz jak w bańce. Wszystko jest robione za ciebie, masz tylko grać. Kiedy przychodzisz do szatni, twoje ubranie jest w szafce. Po meczu rzucasz wszystko na ziemię, ktoś to zbiera, pierze ubrania, czyści buty. Na lotnisku nawet nie patrzysz na kontrolę, po prostu idziesz za osobą, która prowadzi. To samo z lekarzami, zawsze korzystasz z klubowych specjalistów - opowiada Ferdinand" "W trakcie piłkarskiej kariery Żurawski koncentrował się wyłącznie na grze. Z kolei wiele osób z jego najbliższego otoczenia załatwiało za niego resztę rzeczy. Były reprezentant Polski żył tak kilkanaście lat i dopiero po zawieszeniu korków na kołku przeżył bolesny szok. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" były zawodnik Wisły Kraków przyznał, że trudno było mu płacić rachunki. - Zaczynasz odczuwać pewnego rodzaju niepełnosprawność. Ludziom wydaje się, że opłacanie rachunków jest bardzo proste. Ale skoro nigdy wcześniej tego nie robiłeś, to zaczynasz się zastanawiać, gdzie masz z nimi iść, nie mając pojęcia, jak się tym zająć – mówił Żurawski". Naprawdę, porównywanie skali codziennych "problemów" piłkarzy do codzienności przeciętnego człowieka ma się jak porównanie Ekstraklasy choćby do Serie A. Mamy tutaj inne zdanie - trudno. ![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|

|
||||||
|
|