
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#1
|
![]() Za nami pierwszy ligowy mecz w tym roku z udziałem Białej Gwiazdy. Podopieczni Joana Carrillo wrócili z Gdańska z jednym punktem. Z przebiegu meczu podział punktów wydaje się sprawiedliwy. Jednak moim zdaniem to Biała Gwiazda była bliżej zwycięstwa, gdyby więcej zimnej krwi wykazał Rafał Boguski czy Jesus Imaz. Być może jednak dobrze się stało, że nie wygraliśmy tego spotkania, bo na drużynę spadłby same zachwyty i już połowa z nas widziałby nas w pucharach. Nie ma, co jednak zbyt długo rozpamiętywać tego pojedynku, bo przed nami kolejny ważny mecz. Tym razem w sobotni wieczór krakowska Wisła przed własną publicznością zmierzy się z Arką Gdynia. Początek spotkania o godzinie 20:30 a transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ Sport HD. Na chwilę obecną nie jest jeszcze znany główny arbiter sobotniej potyczki na Reymonta. W pierwszym meczu obu drużyn górą była drużyna Arki Gdynia, która zaaplikowała Wiślakom trzy bramki i zapisała na swoim koncie trzy oczka. Teraz przyszedł czas na rewanż i wyrównanie rachunków. Biorąc pod uwagę fakt, że do końca rundy zasadniczej zostało jeszcze osiem spotkań każdy mecz będzie ważny dla końcowego układu tabeli. Różnice między poszczególnymi miejscami w tabeli są naprawdę minimalne i jedno zwycięstwo czy porażka może mieć znaczący wpływ na pozycję w tabeli. Tekst: WISLAZWE Statystyki: jonaf Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Arką Gdynia. ![]() Pięć ostatnich spotkań z Arką Gdynia na R22. ![]() Jak pokazuje powyższa statystyka Wisła jest zdecydowanym faworytem sobotniego starcia. Do tej pory oba klubu mierzyły się ze sobą trzydzieści jeden razy, z czego siedemnaście kończyło się zwycięstwem Białej Gwiazdy. Kibice Wisły na pewno nie zapomnieli jeszcze spotkania z poprzedniego sezonu, kiedy to ograliśmy na R22 Arkę aż 5:1. Nie mamy nic, przeciwko aby w sobotę nasi piłkarze zafundowali nam powtórkę z rozrywki! Co słychać w Gdyni? Arka przygotowania do startu rundy wiosennej rozpoczęła 8 stycznia. W pierwszym tygodniu zespół ćwiczył na obozie w Jarocinie gdzie rozegrali oni jeden sparing z Miedzią Legnica (2:1). Od 19 stycznia zespół przebywał na zgrupowaniu w tureckiej miejscowości Lara, gdzie podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zagrali w czterech test meczach z Botosani (2:0), Połtawa (1:2), FK Kratovo (1:1), Zoria Ługańsk (2:2). Uzupełnieniem po powrocie z obozu były zajęcia na własnych obiektach oraz dwa mecze kontrolne tydzień przed startem ligi. W pierwszym rywalem był Chrobry (2:1) a drugim Wisła Płock (2:2) W pierwszym wiosennym meczu Arka podejmowała przed własną publicznością kandydata do mistrzostwa- Lecha Poznań. Mecz podobnie jak w naszym przypadku zakończył się podziałem punktów. Jest jeszcze jeden wspólny mianownik obu spotkań, oba nie były zbyt porywające, o czym świadczyć może wypowiedź Leszka Ojrzyńskiego, że ciężko powiedzieć, że jego podopieczni grali w niedzielę w piłkę. Przed najbliższą kolejką Arkowcy zajmują ostatnie premiowane miejsce grą w grupie mistrzowskiej. Na swoim koncie mają trzydzieści dwa punkty, co ciekawe tyle samo punktów ma siódme Zagłębie i dziewiąta Wisła Kraków. Wychodzi, więc na to, że sobotni mecz będzie dla obu zespołów kluczowy w kontekście układu tabeli. Ewentualne zwycięstwo jednej z drużyn pozwoli na chwilę złapać oddech na goniącymi zespołami. Biorąc pod uwagę fakt, że do końca rundy zasadniczej zostanie tylko siedem spotkań, to sobotnie może być pierwszym krokiem do zagwarantowania sobie gry w rundzie finałowej z zespołami walczącymi o coś więcej niż utrzymanie. Patrząc na statystyki przed tym meczem można zauważyć, że Arka do tej pory zagrała dziesięć spotkań na wyjazdach. W trzech odniosła zwycięstwa również w trzech podzieliła się punktami a czterech wróciła do domu bez żadnego punktu. Arkowcy pod lupą TWSD. Jak zawsze przyglądamy się zawodnikom rywali, na których warto zwrócić uwagę przed zbliżającym się meczem. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście bramkarz - Pavels Steinbors, który jako jedyny w zespole naszych rywali rozegrał komplet minut. Łotysz jest pewnym punktem bloku defensywnego, o czym świadczy fakt tylko dwudziestu straconych bramek. W zeszłym sezonie zespół z nad morza miał minusowy bilans bramkowy (25-29), więc to zdecydowana poprawa w tym aspekcie gry. Warto zauważyć również, że Arka w tej statystyce ustępuje tylko Lechowi Poznań. Za strzelanie bramek w gdyńskim klubie odpowiada kilku zawodników. Oznacza to, że Arka nie jest uzależniona od postawy jednego piłkarza i zawsze może liczyć na to, że któryś zawodników pociągnie ją do przodu w trudnym momencie. Najlepszy strzelcem jest Mateusz Szwoch oraz Rafał Siemszako, którzy, zdobyli w trwających rozgrywkach po cztery bramki. Tuż za nimi plasują się Ruben Jurdado, Marcin Warcholak oraz Damian Zbozień, którzy mają na kocie po trzy trafienia. Ten ostatni jest również liderem klasyfikacji kanadyjskiej w obozie naszych rywali do trzech bramek dołożył trzy asysty przy bramkach swoich kolegów. ![]() Krakowskie dylematy. Jesteśmy już po pierwszym meczu o stawkę pod wodzą nowego szkoleniowca. Joan Carrillo swoją przygodę z krakowskim klubem zaczął identycznie jak z poprzednim pracodawcą (Hajdukiem Split, również remis). Ciężko po jednym meczu wyrokować czy nasza gra jest lepsza, gorsza czy być może nadal jest stagnacja jak za Kiko Ramireza. Oczywiście dyskusja o pracy trenera toczy się na naszym forum w innym temacie, ale ciężko ten aspekt pominąć w zapowiedzi przedmeczowej. Co daje się zauważyć to, to że Wisła ma grać bardziej ofensywnie, od pierwszych minut narzucać swoje tempo gry, zmuszać zawodników rywali do biegania, do popełniania błędów. Efektem tego była bramka zdobyta, przez Carlitosa. Błąd w wyprowadzeniu piłki przez, Dusana Kuciaka skutkował objęciem przez nasz zespół prowadzenia. Dało się zauważyć również naszą ewidentną grę na młodego Chrzanowskiego, który w początkowym fragmentach meczu popełnił kilka błędów w defensywie. Nasza gra w pierwszych dwudziestu minutach naprawdę mogła się podobać, praktycznie nie dopuszczaliśmy Lechii do sytuacji bramkowych. Żeby jednak nie było tak kolorowo, to wrzucam kamyczek do ogródka hiszpańskiego szkoleniowca. Nasza gra obronna nadal pozostawia wiele do życzenia i na tym aspekcie powinniśmy się skupić. Niby staramy się zawężać grę , grać na małej przestrzeni, szybko na jeden dwa kontakty, jednak głupie straty czy błędy w ustawieniu czy przejęcie krycia strasznie kuleją. Dało się zauważyć, że momentami Lechia miała bocznymi sektorami boiska wręcz autostradę do naszej bramki. Jedna z takich akcji zakończyła się dla nas stratą bramki. Jeżeli nawet Lechia Gdańsk potrafiła to wykorzystać nie wróży to zbyt dobrze na przyszłość. Grając z mocniejszymi rywalami możemy mieć z tym większe problemy a Michał Buchalik czy Julian Cuesta nie raz i nie dwa mogą wyciągać piłkę z bramki. Przygotowania do sobotniej konfrontacji. Wiślacy po powrocie z Gdańska do kolejnego ligowego pojedynku z drużyną z Trójmiasta przygotowują się w Myślenicach. Jak informuje Mateusz Miga z zespołem nie trenuje Carlos Lopez, który poprosił sztab szkoleniowy o kilka dni wolnego. Wydaje się to trochę dziwne, ale nie będziemy wnikać w powody takiej decyzji. W kuluarach od razu pojawiło się hasło, że Carlitos szykuje się do transferu. Na reakcję ze strony klubu nie trzeba było długo czekać. Rzeczniczka Wisły zdementowała te informacje twierdząc, że to sprawy osobiste zmusiły Hiszpana do takiej prośby. Joan Carrillo nadal nie ma komfortu pracy z zespołem, o jakim zapewne marzył. Z drużyną nadal nie trenują rekonwalescenci tacy jak Ivan Gonzalez, Fran Velez, Paweł Brożek i Zdenek Ondrasek. Cała czwórka nadrabia zaległości treningowe i na mecz z Arką raczej nie będzie gotowa. Na dłużej ze składu wypadł defensywny pomocnik - Basha, który do gry wróci dopiero w marcu. Wiele wskazuje na to, że do soboty wyjaśni się również sytuacja Kamila Wojtkowskiego, który doznał urazu na zgrupowani w Hiszpanii a po powrocie do kraju zgłosił uraz po jednym z meczy sparingowych. Boguski kapitanem! Głowacki na ławce! Znak czasu drodzy czytelnicy. W Wiśle Kraków gra od 2007 roku, w tym czasie zmienili się trenerzy, piłkarze, prezesi i nawet właściciele klubu a Rafał Boguski wciąż ma miejsce w wyjsciwoym składzie. Co więcej pod nieobecność Arkadiusza Głowackiego czy Pawła Brożka to właśnie popularny ''Dziki'' jest kapitanem Białej Gwiazdy. Rafała można nie lubić, można mieć wątpliwości, co do jego przydatności do drużyny, jednak kolejni trenerzy jednak coś w nim widzą skoro cały czas jest jednym z pewnych punktów w drużynie niezależnie od trenera. Kolejnym istotnym aktem jest wygranie przez Zorana Arsenica rywalizacji z Arkadiuszem Głowackim. Doświadczony obrońca nie zamierza jednak składać broni i przyglądać się z wysokości ławki rezerwowej poczynaniom swoich kolegów na murawie. Głowa zapowiada walkę o pierwszy skład a taka zdrowa konkurencja może również pozytywnie odbić się na formie Arsenicia. Co ciekawe partnerem Zorana na środku Oborny jest Marcin Wasielewski, który od Wisły trafił pod koniec zeszłego roku i praktycznie z miejsca wskoczył do wyjściowego składu. Mimo zaawansowanego wieku Wasyl imponuje formą i jest dobrym duchem drużyny. Oby tylko kontuzję omijały środkowego obrońcę i powinniśmy mieć z niego jeszcze pożytek. Kontuzję zmorą Wisły! Od pewnego czasu zarówno poprzedni jak i obecny trener Wisły nie mogą powiedzieć, że przed wyborem meczowej kadry mają ból głowy z nadmiaru piłkarzy. Dawno nie pojawiała się z mediach informacja na temat tego, że szkoleniowcy mają do dyspozycji wszystkich zawodników. Początkowo wydawało się, że problem jest przygotowanie fizyczne poszczególnych zawodników, za co winę ponosi trener przygotowania fizycznego i błędy w doborze obciążeń treningowych. Teraz jednak sytuacja powtarza się podobnie jak w zeszłym roku. Na dłużej z gry wypada Basha, drobny uraz natury mięśniowej ma również Wojkowski. Miejmy jednak nadzieję, że to ostatnie złe wieści płynące z obozu Wisły odnośnie zdrowia naszych zawodników. Kontuzję w naszym zespole negatywnie mogą się odbić na formie poszczególnych zawodników, którzy podświadomie zdają sobie sprawę z tego, że brak konkurencji nie zabierze im miejsca w wyjściowym składzie. Zagra, nie zagra? ![]() W naszym zespole nikt nie pauzuje za żółte kartki. Jednak aż trzech zawodników jest zagrożonych pauzą w następnym meczu. Na kartki muszą uważać Maciej Sadlok, Zoran Arsenić oraz Kamil Wojtkowski. Zapraszam do dyskusji! Powód: Poprawione asysty
Ostatnio edytowane przez W.S : 14.02.2018 o godz. 10:33.
|
|
|

|
||||||
|
|