The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
W.S
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 26.09.2017, 16:02. [XI KOLEJKA] WISŁA Kraków - Jagiellonia, 30 Września, godz. 20:30


10. kolejka Ekstraklasy jest już historią. Przed piłkarzami Ramireza bardzo ciężka weryfikacja umiejętności. Przed nami cztery spotkania z drużynami, które w ostatnim czasie spisują się dobrze, lub bardzo dobrze. Nasz maraton zaczynamy w sobotę, o 20:30. Do Krakowa przyjeżdża wicemistrz Polski - Jagiellonia Białystok. Na razie nie znamy rozjemcy tego spotkania.

Tekst: obikenobi
Staty: jonaf



Historia spotkań, czyli jubileuszowe starcie.




Sobotni mecz będzie okrągłym, 30. spotkaniem obu drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej. W dotychczasowych pojedynkach 14 razy lepsi byli Wiślacy, osiem razy wygrała Jaga, siedmiokrotnie po końcowym gwizdku na tablicy świetlnej widniał remis. Natomiast przy Reymonta zostało rozegranych 14 meczów. Bilans to aż dziewięć wygranych gospodarzy, dwa zwycięstwa gości i trzy remisy.
Dodatkowo obie drużyny spotkały się sześciokrotnie w rozgrywkach II ligi. Cztery zwycięstwa Białej Gwiazdy, dwa razy lepsi byli białostoczanie.




Jak widać, ostatni raz Jagiellonia wygrała w Krakowie trzy lata temu. Liczymy, że i tym razem wyjadą stąd bez punktów.
I ostatni już jubileusz: najbliższy mecz będzie z kolei 40. we wszystkich rozgrywkach (Ekstraklasa, Puchar Polski, II liga, Puchar Ligi).



Co słychać u rywala?


Jagiellonia Białystok była w zeszłym sezonie o krok od mistrzostwa Polski, przegrywając ostatecznie w tym wyścigu z Legią Warszawa. Po sezonie z klubu odszedł Michał Probierz, który bez wątpienia miał duży wkład w ten sukces, jakim było wywalczenie drugiego miejsca na koniec sezonu. W jego miejsce przyszedł trener spoza karuzeli, która kręci się w Ekstraklasie od ery mezozoiku. Ireneusz Mamrot jak na razie udowadnia, że nie przeraża go wyzwanie prowadzenia takiego klubu z ambicjami jak Jagiellonia. Na plus Mamrotowi można z pewnością zaliczyć początek sezonu w lidze: w pierwszych pięciu spotkaniach białostoczanie wywalczyli 12 punktów (na 15 możliwych). Ponadto „Duma Podlasia” może pochwalić się nie lada wyczynem - jako jedyna jak do tej pory znalazła sposób na Górnika Zabrze.

Gorzej sprawa przedstawiała się w europejskich pucharach. Co prawda raczej nikt nie wierzył w to, że Jaga wejdzie do fazy grupowej, ale mogła pokusić się jednak o wyeliminowanie wicemistrza Azerbejdżanu. Tym bardziej, że jak się później okazało, kolejnym rywalem mógł być Panathinaikos Ateny. A odpadnięcie z Grekami raczej byłoby wybaczone.
Na minus trzeba też zapisać okres od szóstej do dziewiątej kolejki, gdzie podopieczni Mamrota zdobyli trzy oczka na 12 możliwych (remisy ze Śląskiem, Cracovią i Lechią, porażka u siebie z Piastem). Jednak ta seria została przerwana w najlepszy z możliwych sposobów - zwycięstwem z Legią Warszawa, pierwszym w ogóle od lutego 2015 roku, oraz pierwszym u siebie od...2009 roku! Co prawda Jaga nie grała w tym meczu rewelacyjnie, a trzy punkty zapewnił gospodarzom cudowny gol z dystansu po kiksie obrońcy, ale nasi rywale z pewnością będą podbudowani tym wynikiem.


Na kogo zwrócić uwagę?




Oczywiście na autora wspomnianego gola - Fedora Cernycha. W tym sezonie jak na razie tylko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w lidze, ale w poprzednich rozgrywkach aż 12 razy znajdował drogę do siatki. Ponadto jest też Cillian Sheridan. Co prawda Irlandczyk ma ostatnio kłopoty ze skutecznością, ale każdy, kto ogląda naszą ligę wie, że ten piłkarz jest szalenie groźny, zwłaszcza przy dośrodkowaniach. Znany kibicom powinien być też Przemysław Frankowski, reprezentant kadry U-21. Natomiast obronę w ryzach trzymają Ivan Runje i Guti, a także znakomity w poprzednim sezonie Piotr Tomasik.


#InKikoWeTrust czy #KikoOut?


Nie czarujmy się - po dobrym początku sezonu pozostały już tylko wspomnienia. Nie ma co się również oszukiwać, że gra i wyniki Wisły wyglądają coraz gorzej, a apogeum tego zjawiska widzieliśmy w Kielcach. Dwa razy. Najpierw nie potrafiliśmy wykorzystać 90 minut (!) gry w przewadze, a później mecz ligowy został w zasadzie oddany bez walki. Nic więc dziwnego, że wielu kibiców jest rozgoryczonych i z niepokojem patrzy w przyszłość.
Nikt nie ma wątpliwości, że gramy źle. Natomiast na forum, na Twitterze i na Facebooku toczy się zażarta dyskusja pomiędzy obrońcami trenera Kiko Ramireza, a zwolennikami jego szybkiego zwolnienia. Argumentami tych pierwszych jest to, że nasz trener dopiero buduje drużynę i efekty jego pracy z piłkarzami, którzy w pewnej części przyjechali do Krakowa bez rytmu meczowego, będziemy mogli podziwiać na wiosnę. Ponadto sytuacja w tabeli nadal jest przyzwoita. Druga strona odpowiada, że styl gry Białej Gwiazdy jest żenujący i gdyby nie Carlitos, to toczylibyśmy wojnę z Cracovią o wyższe miejsce w strefie spadkowej. Ponadto wątpliwości budzą decyzje personalne Kiko (jak wystawianie Bałaniuka dwa razy w pierwszym składzie, mimo że ten przez trzy miesiące nie grał w piłkę).
Najzabawniejsze jest to, że w sumie obie strony mają rację. Kością niezgody jest to, czy Ramirez jest odpowiednią osobą, żeby zbudować coś z tych klocków, które dostał. Obrońcy uważają, że tak i sytuacja się poprawi, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość. Przeciwnicy uważają, że nie i wkrótce czeka nas degrengolada w tabeli (zważywszy na terminarz) i należy szybko zmienić sternika, aby tego uniknąć.
Niezależnie od wszystkiego fakty są następujące: Kiko Ramirez nadal jest trenerem pierwszej drużyny Wisły Kraków i nie pozostaje nic innego, jak kupić bilet na mecz i ruszyć na R22 wesprzeć piłkarzy. Pewne jest jeszcze jedno: jeżeli Kiko przegra, media będą miały pożywkę. Pamiętajmy, że po meczu z Jagą czeka nas przerwa na reprezentację, a to dobry czas na zmianę szkoleniowca...


Zagra, nie zagra?




To było mniej spodziewane, niż wejście hiszpańskiej inkwizycji. Między słupkami w drużynie Jagiellonii zagra...Mariusz Pawełek. Były golkiper Białej Gwiazdy został zakontraktowany w trybie awaryjnym, bo kontuzjowani są zarówno Kelemen, jak i Węglarz. W odwodzie zostaje jeszcze niedoświadczony, 20-letni Krzysztof Karpieszuk, który pewnie zasiądzie na ławce rezerwowych. Białostoczanom nie pomoże też raczej Marek Wasiluk.
Jeżeli chodzi o drużynę Wisły, to największy znak zapytania należy postawić przy Arkadiuszu Głowackim. Kapitan miał zagrać już w sobotę przeciwko Koronie, ale na rozgrzewce okazało się, że uraz nie pozwoli mu na udział w meczu. W ciemno można również zakładać absencje Veleza, Ondraska i brak Bartkowskiego w meczowej osiemnastce.
Nadal zagrożony pauzą jest Ivan Gonzalez, który ma na swoim koncie trzy żółte kartki. Po drugiej stronie uważać musi Guilherme.


Zapraszamy do dyskusji.
Ostatnio edytowane przez W.S : 26.09.2017 o godz. 16:11.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:13.