Atmosfera na trybunach jak za dawnych lat, bo każdy żył tym co się dzieje na boisku i żywiołowo reagował na wydarzenia. Była wielka chęć poniesienia naszych piłkarzy po 3 jakże ważne punkty. Dlatego nie było smętnych , długawych piosenek czy gimnastycznych popisów skakanych ale "jazda z k......." , jakże potrzebnej dziczy na trybunach. Stewardzi mieli pełno interwencji na piknikowych sektorach, prosząc o spokój

A mecz ? emocje do końca. Bramkarz z łapanki i to przy nie najlepszych warunkach fizycznych dla bramkarza robi niesamowitą robotę od początku sezonu. Dynamiczny, walczący na przedpolu, świetny refleks.
P.S. Brawa dla ultrasów za piękne 1906 z róznokolorowych flag. Świetna robota.