
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Miodek
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki
Offline |
#11
|
|
Jak zazwyczaj się nie wypowiadam, to dziś nie mogę się powstrzymać, bo wczoraj mi się jucha w żyłąch gotowała, jak widziałam te nasze popisy.
Dudka, który przyjmuje piłkę jak junior, na 10 m (prosto do przeciwnika). A jak się zorientował, że przyjąć nie umie, to utrzymuje piłkę w powietrzu główkując byle gdzie, przed siebie (oczywiście również do przeciwnika). Garguła kompletnien niewidoczny. Barrientos jak zwykle nie umiał se w piłkę trafić, ale jak zaczął coś grać, to go Moskal zdjął...i wpuścił Stęińskiego, który chyba dalej myśli, że jedzie na chwale swojego debiutu (czy kiedy to strzelił tę bramkę). Chłop zamiast przyjąć idealną piłkę, to będzie jakieś woleje uprawiał, a w piłkę nawet trafić nie umie. Boguski to samo. Już pomijając ten fantastyczny strzał, to co dostał piłkę, to stracił. I znów na największy plus wyrasta nasz murzynek, który zamiast myśleć i kalkukować (z oczywistych przyczyn), to po prostu gra do przodu. I za to plus. Plus dla Buchalika, bo w końcu coś wybronił, dla Żemły, bo jak na debiut zagrał przyzwoicie no i cień plusa dla Barrientosa, który mimo tych kolejnych "strzałów" zaczął pokazywać, że umie grać. Oby się chłop rozkręcił. Rrszty nie skomentuje, bo ten mecz to była jakaś parodia. Moskal powinien tym leniom tak zady przekopać, żeby więcej im się nie zachciało bronić wyniku przez 85minut. Tylko, czy potrafi... |
|
|

|
||||||
|
|