|
Z Probierza taki „innowator”, że po jednym obozie z, nim nasi piłkarze po około 60 minutach nie mieli już sił, aby poruszać się po boisku i tylko fart sprawiał, że nie przegrywaliśmy meczów, bo rywale nas wręcz tłamsili. To wszystko potem musiał „wziąć na klatę” Kula. Nie, kto inny jak Probierz właśnie pogonił z klubu Andrzeja Bahra, który teraz wraca do sztabu szkoleniowego Wisły. Zresztą Probierz trochę mi przypomina Smudę - dużo punktów zebranych jesienią i dryf w dół tabeli na wiosnę.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|