Ogryzek napisał(a):

|
Z pracownikami moim zdaniem dałeś zły przykład - bo gdyby pracodawca miał do wyboru doświadczonego pracownika - oraz możliwość ze jak wyszkoli z młodych niedoświadczonych pełnoprawnych pracowników za których mu jeszcze zapłacą furę kasy inne firmy... to zacznie się zastanawiać.
|
Ciężko mi sobie wyobrazić średnią firmę która wyszkoli i chętnie odda dobrego pracownika do korporacji lub konkurencj za 'odstępne'. Taki pracownik, z racji na rzadkosć, jest na wagę złota stąd tak wysoka kwota odstępnego, przekraczająca zyski jakie pracodawca osiągnie w przypadku jego zatrzmania. Tak na skróty.
Oczywistym jest ze Smuda będzie grał najlepszymi zawdnikami a inwestycje w młodych będzie miał gdzieś, chyba że bedzie wierzył że ich wystawienie za kilka meczy zacznie się spłacać. Gdyby robił inaczej byłby zwyczajnie głupi, w końcu jego pracę rozlicza się z wyników.
Ogryzek napisał(a):

|
Lepiej patrzeć na szkolenie młodych jako potencjalne inwestycje
|
Czyja inwestycja? Trenera? Właściciela? Dyrektora sportowego? Co w tej układance robi trener na pierwszym miejscu? Moim zdaniem nawet nie powinien brać w niej udziału.
-----
Jest jakaś presja na to żeby mieć wychowanków w składzie... no ok. Jeśli chcieć znaleźć najkrótszą drogę do tego celu to .... wystarczy siąść na Smudzie. najszybciej najprościej. A historia lubi się powtarzać - dziś za mało wychowanków, wczoraj za mało Polaków a jutro inny rąbek przeszkadzać będzie.