Zwolnienie Smudy po 10 kolejkach byłoby istnym szaleństwem. Owszem, ostatnie mecze są jak spółdzielnia inwalidów "daremny trud", ale tak właśnie musiało być, skoro nasza gra ofensywna opiera się na jednym zawodniku: Stilicu. Stilić bez formy=Brożek bez formy (bo kto inny mu da dobrą piłkę).
Smuda (jakim trenerem jest, to każdy wie), ale daje coś czego się nikt od 2 sezonów nie spodziewał- trochę radości. Jeszcze nie tak dawno mieliśmy, według forumowych ekspertów, spaść z ligi. A tu proszę- zonk. Pomimo problemów finansowych, kadrowych, bojkotu, Wisła walczyła w zeszłym sezonie o puchary. W tym (po dziesięciu kolejkach) ma 2 punkty straty do "Galakticos"

z Warszawy.
Ocena Smudy jest niestety trudna. Dawniej jasno klub określał cele na dany sezon. Dzięki temu, można było łatwo pracę trenera ocenić. Teraz nikt nie wie, czy gramy o puchary? górną ósemkę? dolna ósemkę? utrzymanie?.
Tak jak ktoś już tu napisał: Smudę oceni się po sezonie.