
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#11
|
|
Dalej widzę, że nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz posługując się jedynie ogólnikami i generalizując zdarzenia, które owszem miały miejsce, ale nie miały odniesienia do ogółu ludności, a jedynie do jego części. Mówiąc krótko dorabiasz historię do swojej teorii, a fakty przeczą takiej wersji.
Jako warszawiak, a nie warszawianin w 50% z więcej niż 3-pokolenia wiem jak wyglądały losy dziadków i pradziadków, którzy w czasie wojny zmieniali miejsce zamieszkania i w 3 na 4 przypadków dziadkowie wylądowali po wojnie w innym miejscu niż mieszkali przed wojną. Jedynie dziadek ostał się w samej Warszawie, choć przez 5 lat przemierzył kawał świata. Jeśli nie rozumiesz zestawienia spisów powszechnych i sumarycznych to nie wiem jak to Tobie wytłumaczyć... Jeśli między 1921 rokiem, a 1931 rokiem przybyło w Warszawie 250 tys. mieszkańców, czyli nastąpił wzrost o ponad 25% w ciągu 10 lat to chyba nie sądzisz, że zawdzięczaliśmy to zwiększonej dzietności dzięki wyżowi kompensacyjnemu? Gro z tych 250 tys. przybyłych do Warszawy to była właśnie ludność napływowa oraz powroty z emigracji lub uchodźstwa. Lata 30-ste to nie był już okres gwałtownego wzrostu, gdyż przez 7 lat przybyło ledwie ponad 80 tys. mieszkańców, głównie na 20 km2, które zostały dołączone do granic Warszawy m.in. Olszynka Grochowska. Natomiast dane dotyczące okresu od 1939 do 1950 roku, który najlepiej obejmuje nawiasem migracje warszawiaków związane z II WŚ pokazują, że teza "to był wielki EXODUS ludności cywilnej, która w zdecydowanej wiekszości już nie powróciła do swego miasta" ma niewiele wspólnego z prawdą. Otóż posługując się danymi z wpisów powszechnym można łatwo ustalić jak to naprawdę wyglądało pod względem migracji. Ze spisu w 1938 roku wynika, ludność Warszawy wynosiła 1 265 372, z czego ponad 850 tys. to byli Polacy, a największą mniejszość stanowili Żydzi w ilości 368 tys. Dane z roku 1941 roku wskazują na to, że ludność Warszawy miała wtedy liczyć 1 351 800 mieszkańców, z czego: 907 279 Polaków, 411 000 Żydów, 16 200 Niemców i 17 321 osób innych narodowości. Te wyniki nie mogą dziwić, gdyż w tamtym momencie Warszawa gromadziła zarówno napływowych Żydów z okolic, którzy zamieszkiwali getto warszawskie (wzrost ok. 100 tys. gdyż cześć Żydów z Warszawy, albo zginęła, albo ukrywała się) oraz Polaków i Niemców, którzy przybyli do Warszawy. Najciekawiej prezentują się jednak dane powojenne ze spisu w 1950 roku, w którym spytano się o miejsce zamieszkiwania przed wojną i Warszawę wskazało wtedy 909 017 obywateli, którzy zamieszkiwali wtedy: - w mieście stołecznym Warszawie – 500.180 - w województwie warszawskim – 127.571 - w województwie bydgoskim – 10.350 - w województwie poznańskim – 12.073 - w mieście Łodzi – 25.690 - w województwie łódzkim – 14.267 - w województwie kieleckim - 13.079 - w województwie lubelskim - 9.651 - w województwie białostockim - 3.615 - w województwie olsztyńskim - 14.598 - w województwie gdańskim - 32.620 - w województwie koszalińskim - 14.187 - w województwie szczecińskim - 23.934 - w województwie zielonogórskim - 11.123 - w województwie wrocławskim - 56.988 - w województwie opolskim - 5.137 - w województwie katowickim – 20.132 - w województwie krakowskim - 11.964 - w województwie rzeszowskim – 1.859 W sumie - 909.017 Jakbyś nie interpretował tych danych to oznacza, że 900 tys. z 1,3 mln warszawiaków w 1950 roku mieszkało w Polsce, a równo 500 tys. wróciło do Warszawy już wtedy. Nijak ma się to z kłamliwą tezą wg. której większość nie powróciła do swojego miasta.
Bzdura Kłamstwo Kłamstwo Odszczekasz, czy chcesz brnąc dalej ze swoim kompleksem względem Warszawy? PS. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Po co w ogóle piszesz na temat, o którym jak widać nie masz zielonego pojęcia i to jeszcze w innym temacie niż politycznym poza który rzadko wytykasz nos?
Ostatnio edytowane przez emj10 : 19.02.2014 o godz. 16:27.
|
|
|

|
||||||
|
|