FraMat napisał(a):

Czuję się częściowo wywołany.
Smuda faktycznie wyciska z tych grajków wszystkie pokłady ambicji i waleczności.
I to na ligę wystarcza.
Oceniając Smudę jako trenera, zawsze pisałem, że jego praca może na TME wystarczyć.
Jednak to nie z pierwszym lepszym zespołem w Europie, tak układana przez Smudę Wisła przegra, ale z pierwszym lepszym zespołem z TME, który zagra konsekwentnie, taktycznie zamykając grę w drugiej linii wysokim presingiem.
Oczywiście, na razie cieszę się i z gry i z wyników.
Co więcej, uważam, że to Smuda jest najlepsza opcją na Bednarzowy projekt zaciskania pasa, gdy tanimi piłkarzami możemy wrócić do czołowki ligi i zbudowac podwaliny pod silną ekipe prowadzoną w przyszłości przez profesjonalnego trenera z umiejętnościami wyniesionymi nie z polskiej ligi, ale ze szkoleń na poziomie europejskim.
|
Nigdy nie będziesz zadowolony. Bo wybiegasz w przyszłość snujesz fantazje o bojach w pucharach, oczywiście w Twojej bujnej wyobraźni Wisła je z kretesem przegrywa a ty na wszelki wypadek wszystkich o tym informujesz,koniecznie z głośnym lamentem w tle.
Spróbuj tak:
Zastanów się, w jakiej podłej sytuacji jesteśmy, z wąskim składem w którym grają zblazowane wypalone gwiazdeczki wsparte szrotem 3 kategorii, skreślonym przez wszystkich trenerem szarlatanem, prezesem legionistą konsekwentnie działającym na szkodę klubu i właścicielem który wyprzedaje ostatnie rodowe srebra przed ucieczką. Właściwie już spadliśmy i cała Polska z niecierpliwością czeka jak znienawidzony hegemon upada i stacza się do pierwszej ligi.
Przypomina ci to coś? To tylko kilka kolejek temu.
A potem idź na mecz. Podziwiaj ambicję i walkę piłkarzy. Zaangażowanie trenera. Niedowierzanie, frustrację i powoli pojawiający się respekt i obawę w oczach przeciwników i znafcóf.
I czekaj. Nie wybiegaj za daleko. Nie planuj. Są od tego mądrzejsi od Ciebie. Udowodnili to w kilka ostatnich miesięcy poprzez niepopularne ale konsekwentne decyzje udało im się ulepić coś z niczego.
No i ciesz się Wisła znów gra walczy i wygrywa czego jeszcze chcesz?