picasso napisał(a):

|
lepsze 200 tys w służbowym samochodzi gonione po trasach niz 80 tys "z miasta".a co do serwisów.wiara w książki serwisowe mnie śmeiszy.owszem przeglądy są tylmo o tym,że nie zawsze olej wymienią malo kto wie.
|
Wiadomo różnie to bywa ale firmy głupie nie są zadbanych samochodów po służbowych za grosze nie oddadzą. Te zajechane są najczęściej sprzedawane na słupa przez komisy handlarzy.
Co do serwisów to nie do końca prawda, za takie kwiatki ja niewymienianie oleju bardzo łatwo stracić autoryzację. Wiadomo, że są nieuczciwe serwisy ale nie wygląda to tak jak często ludzie opowiadają. Importerzy dbają o wizerunek marki i nieuczciwe serwisy nie są im na rękę (brak wymiany oleju czy części jest to strata finansowa i wizerunkowa dla importera).
Tego typu akcje dużo częściej zdarzają się w nieautoryzowanych sieciach bo tam nie ma żadnej odgórnej kontroli.
Najlepiej kupować samochody od małych firm gdzie najczęściej ten samochód jest też prywatnym wodzidłem właściciela i dba o niego.