Lukasz napisał(a):

Reasumując - porównujesz jabłka do gruszek. Oba podmioty choć nazwy (prawie) są te same mają zdecydowanie różne cele.
|
Ależ niczego nie porównuje. Daje tylko przykład. Są głosy, że nie da się, że Ci którzy sugerują zmiane polityki domagają się wydania przez BC milionów. Ja tylko podałem przykład, że pewne rzeczy można zrobić niekoniecznie mając olbrzymie środki. Przeszukaj sobie temat, gdzieś wcześniej podałem przykład faceta z Bielska posiadające znacznie mniejsze możliwości a który zbudował ośrodek treningowy i boiska i szkoli młodzież.
Kwestia chęci.
Cytat:
Inaczej sprawa ma się z S.S.A Wisła. Tutaj cel wyznacza właściciel.
Tym celem dla Cupiała była reklama spółki Telefonika, najpierw na arenie krajowej a potem na międzynarodowej czyli w rozgrywkach LE oraz LM. Taki mieliśmy cel i pod niego budowaliśmy zaplecze. Czyli sukces był potrzebny tu i teraz. Pełen stadion, infrastruktura, bilety przez internet, Polacy w składzie zawsze były na dalszym planie a jeśli nie przybliżały znacząco do celu to były brutalnie mówiąc zbędne. Liczył się marketing TF i Cupiała. Ładnie tutaj się wpasowuje powiedzenie Bednarza "Jeśli na polu szeroko rozumianego marketingu odniesiemy sukcesy to może ten okres uda się skrócić." Wiem ze to wyrwane z kontekstu ale pokazuje co rządzi obecną Wisłą S.S.A. i jaki jest cel na który klub kładzie nacisk.
|
Co do środków do osiągnięcia celu TF to moim zdaniem gdzieś koło 2007 roku stało sie jasne, że dotychczasowe metody tj. wykupywanie zawodników i stwarzanie drużyny bez zaplecza się wyczerpały. Były na ten temat posty na forum ale ginęły w ogólnym samozadowoleniu. Zresztą wówczas tematem nr 1 był stadion.
Jak myślisz ile trzeba teraz milionów by tymi metodami zbudować Wisłe mistrzowską ? Czy z punktu widzenia TF będzie to nakład racjonalny ?
Czy młody obiecujący zawodnik wybierze Wisłę, wiedząc, że nie ma tu boisk, szkolenia, opieki medycznej itd. Wisła nie jest już jedynym zespołem który płaci. A wręcz przeciwnie.
Cytat:
Co się później z nim działo? - Odszedłem z Wisły, żeby grać w FC Porto. Byłem tam do grudnia, ale FIFA nie zezwoliła na to, żeby Porto wpisało mnie do ligi, ponieważ nie mam europejskiego obywatelstwa, a na dodatek nie jestem jeszcze pełnoletni... Musiałem więc wrócić do Brazylii. Podpisałem z Cruzeiro kontrakt i chcę zostać tu do ukończenia 18 lat, a następnie wrócić do Europy - opowiada Lucas Guedes.
Twierdzi, że po powrocie do Brazylii interesowały się nim trzy kluby, ale wybrał Cruzeiro, bo "ma świetną bazę".
|
Czyli co zostaja nam emeryci i ci po przejściach, bo dla nich liczy się tylko kasa.
wyar napisał(a):

|
Gdzie znajdujesz taka opcje ?
|
Cóż tak odczytuje niektóre posty. Złoszczą mnie one w takim samym stopniu jak i te "Cupiał won".
Dariook napisał(a):

|
Futbol się zmienił? Nieprawda. Od zawsze rządzi kasa, kto ją ma ten dyktuje warunki.
|
OK, zawsze była kasa istotna. Tyle tylko, że można wydać kasę racjonalnie i jako efektywną inwestycje w przyszłośc a można ją tylko przejeść.
Ja nie krzyczałem "postaw na młodych Polaków" choć moim marzeniem jest by Wisła była jak ta z 78 roku. Bo wiem, że u nas nie ma systemu szkolenia. Ale to, że system jest do dupy, nie znaczy, że w ogóle jest to zła droga.
Jak masz trabanta to nie znaczy, że samochody są złe, tylko to, że ty masz zły samochód.
I tak jest ze szkoleniem.
Czy pieniądze wszystko załatwią. Otóż moim zdaniem już nie.
Valcksx pokazywał zawodnikom których chciał kupić Rynek, dziewczyny i Bonarkę. To takich zawodników mamy. Gdyby pokazywał zespół boisk, grupy szkoleniowe i listę wytransferowanych zawodników do lepszych klubów zachodnich to inni ludzie by przyszli i za inne pieniądze.
Nie ma żadnej jedynie słusznej drogi. Potrzeba jest polityki wyważonej, coś o czym pisze Miłosz.
Cytat:
|
My chcemy sukcesów dla naszego klubu i chce ich właściciel, pytanie brzmi więc jaką drogą pójdzie, to jest najistotniejsze ..Jak dla mnie nic się nie zmieniło, nadal uważam że należy postawić na zachodnią myśl szkoleniową, jakościowe wzmocnienia z zagranicy, oraz obowiązkowo szkolenie własnego narybku, będącego poważnym uzupełnieniem kadry, ale i podtrzymaniem polskiej (no i krakowskiej) tożsamości klubu, gdyż kwestia identyfikacji kibiców (w tym i mojej) z drużyną jest uważam ważna.
|
Tego sie nie da osiągnąć na już, na jutro. Ale to jest jakiś cel, model do którego należy dążyć.
Jeżeli klub będzie miał podstawy, to łatwiej mu będzie bez dobrodzieja utrzymać się jakiś czas na powierzchni. Łatwiej też będzie znależć Inwestora. W obecnej sytuacji pozostaje nam tylko liczyć na szóstkę w Totka.