The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 21.12.2012, 11:18
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
Ważny post. Odniosę się polemicznie. Warto rozdrapywać rany, nawet trzeba to robić. One kształtują tożsamość, formują pokolenia. Nie chodzi o obsesję trwania w historii, ale o wyciąganie z niej wniosków. Zreszta, nad historią nie da się przejść obojętnie, zwłaszcza w takim kraju jak nasz. Niepodległość jest nie tylko emocją. Jest pracą pokoleń. Nie tylko marszem, ale codziennością. Bez dyskusji nie wytyczymy celów.

No to drapiemy

----

Pierwsza sprawa do rozdrapania - sanacja / endecja. Dopoóki mówimy tu o sporze na poziomie idolatrii / kultu jednostek to się zgodzę: rzecz dla hobbystów. Kiedy jednak poszerzymy optykę i zastosujemy do postrzegania tego konfliktu "dwóch trumien" kryterium zbiorowe - sprawa zaczyna przybierać na wadze. Sęk w tym, że sanacja - okrojona z Piłsudskiego - w rozumieniu formacji z dorobkiem ideowym, kształtujacej postawy, wybory młodych, praktycznie nie istnieje. W przeciwieństwie do endecji, która poza samym Dmowskim dorobiła się paru pokoleń ludzi tworzących i pogłębiających pewien system myślenia o narodzie, społeczeństwie, państwie i cywilizacji.
W tym kontekscie - dla mnie zero zdziwienia, że reaktywowany jest (na innych zasadach, ale o tym później) właśnie ONR a nie taki OZON (inna sprawa, że tej jedynej wyrazistej ideowo formacji wyrosłej z sanacji - pogrobowcom Piłsudskiego - było "niebezpiecznie blisko" do falangistów właśnie ). Narodowcy, tak jak Dmowski, zostawili po sobie pewien mechanizm, klucz postępowania i problematykę, która aktualna jest - prawie w całości - do dzisiaj. Kiedy myślę o Piłsudskim, widzę charyzmę, apologię czynu, wypowiedzi nacechowane emocjami - niektóre z nich błyskotliwe, inne przewrotne, znalazłoby się też coś z kategorii "jestem bogiem" - ale spuścizny w sensie szkoły myślenia - brak.
Nie piszę tego wszystkiego z powodów historycznych, co podkreśliłem we wstępie. Po prostu analizuję aktualną sytuację, jej przyczyny i ewentualny kierunek zmian.

----

Rana druga - PAX. I jego recydywa. Żeby skrócić post - w ruchu narodowym pojęcie interesu narodowego było i jest na tyle kluczowym terminem, że zawsze tu trwał i trwać będzie spór pomiędzy frakcją "ducha narodu" i "szachistów". Szachistów było wielu, 5-10-15 ruchów do przodu, kto przewidzi, kiedy w grze skończy się długowzrocznośc a zacznie bezczelny oportunizm?
Casus Piaseckiego (Bolesława, nie Staszka) do tej pory wywołuje skrajne reakcje. Trzeba dopowiedzieć - poszerzył horyzont oportunizmu, mocno ułatwił życie niektórym nowożytnym szachistom. Stąd mamy typy pokroju Engelgarda czy Wielomskiego, co to całują po stopach stratega Jaruzelskiego. I stąd łatwe przejscie Giertycha z opozycji do koncesjonowanych. Ale to wszytko tło - ważne jest bardzo mocne przesunięcie dołów obozu narodowego - i zaszczepienie młodych pokoleń tą postawą - na pozycje "antyPAXowskie". Wiem, o czym piszę. Nowsze i opiniotwórcze periodyki, jak Myśl.pl czy Polityka Narodowa, podkreślają największy błąd obozu narodowego - niedocenienie etosu Solidarności przez gabinetowców pokroju starego Giertycha. Deprecjonują "Grunwald', świeżej patrzą na "Rosję i sprawę polską". Zresztą - zeszłoroczny MN i hasło "ruska k...." musiały konkretnie wryć się w pamięć "szachistom", Jednodniówce Narodowej i im podobnym srodowiskom. Niby detal, ale dobrze obrazuje sytuację.
W skrócie: jest opcja na niepodległość, a nie szachy. Tu zbieżność z problematyką, którą porusza PiS, Gazpol etc.. Przy jednym zastrzeżeniu - traktat lizboński. Ale o tym było wiadomo na długo przed jego podpisaniem. To nie nacjonaliści zmienili swoje podejscie do spraw Unii. I ostatnia uwaga - mamy dwie osie w tym zakresie: od czołobicia przed zachodem i sztywnego podejscia do Rosji (PiS) do hołdu ruskiego i sztywnej postawy "antyUnia" ("PAXy"). Tymczasem nowa fala nacjonalistów sytuuje się wedle hasła "ani Rosja, ani Zachód, tylko Polska dla Polaków". O przypadku czwartym - mec. Giertycha - możnaby napisać "czasem Rosja, czasem Zachód, czasem Polska dla Polaków". Tyle, że jego wpływ na "młodych" jest znikomy. Po prostu. Postrzegaja go jak część establishmentu, a ten nie kojarzy się pozytywnie (eufemizm). Sytuują się po drugiej, antyrządowej stronie barykady.

-----

Czy można tę energię skanalizować ? - rozdrapujemy problem trzeci.
Można. Ale tylko doraźnie, jednorazowo. Jedno-wyborowo, tak celniej. Na dłuzszą metę niemożliwe jest skanalizowanie ruchu bazujacego na silnym poczuciu tożsamości, akcentującego niepodległość, powielajacego wzorce, ideały. Można sprawić, że jednorazoro zagłosują na jakąś wypuchę - ale przyjdzie czas ocen. A oni maja już sztywne kryteria, wg których wartościują.

Oczw "Nowy Ekran" śmierdzi służbami - tylko, że trzeba być uczciwym w nakreślaniu kontekstu: w służbach nastąpiło mocne tąpnięcie. Jest wyraźna rysa - i są ofiary tej wojenki. Mamy postsowieckich Koziejów, Dukaczewskich - i mamy martwego Petelickiego, który jakiś czas temu, ni z tego ni z owego, zaczął "bronić kibiców", domagać się międzynarodowej komisji ws. Smoleńska i odwoływać do naszych"przyjaciół z paktu północnoatlantyckiego". Czy to znaczy, ze podejmował działania pro-pis? A skad. Wyraźnie czystka nagórze i "nowy oddech Moskwy" spowodowały, że część służb zagrozonych jednowładztwem razwiedczyków zaczęła szykować grunt pod nową opcję polityczną. Tylko, że stworzyć coś od zera w kraju przepełnionym świeżą historią nie jest łatwo (nawet, jeśli wyma.....sz wibratorem a twoja kolega pozbawiła się klejnotów). Stąd pomysł na zagospodarowanie "nowej - starej" prawicy.

Oczywiście mogę się mylić. Pisanie o służbach to mimo wszystko trochę jak czytanie tropów. One działają, my widzimy post facta.

----

Sprawa czwarta, ostatnia. Plusy / minusy. Nacjonaliści w PL mają to do siebie, że - mniej więcej od momentu powstania Obozu Wielkiej Polski - polubili etykiety. W międzywojniu etykiety lubili wszycy, nalepiali je na siebie z pasją. Mundurki, koszule, nakrycia głowy, pozdrowienia, nawet gesty. Wtedy - nie było problemu, norma. Dzisiaj - jestesmy po wojnie.
Salut rzymski, którego sam czasem uzywam, MNIE nie kojarzy się jednoznacznie. Ale jestem w stanie zrozumiec, że w oczach wiekszości społeczeństwa JEST stygmatem, konotowanym negatywnie. Podobnie jak zabawa w skinheads. Pod tym wzgledem - w porównaniu z choćby zeszłą dekadą - jest zdecydowanie na plus (chociaż czynni aktywiści, zwłaszcza ONR-u, widzę, że wracaja w temat glajszachtu z uporem godnym lepszej sprawy - piaskowe koszule etc).
Tyle, ze - jak pisałem - nacjonalisci lubia etykiety. I boję się, że jesli nowej sobie nie wymyslą a do starej nie wrócą to ktoś życzliwy przyrobi im nową. I myslę, że kibole to bardzo nośny temat. Piszę to z bólem, ale piszę: na MN pojechałem jako kibic Wisły i jako narodowiec z przekonania. Ale znaku równosci między tymi dwiema aktywnosciami - hobby a polityką - postawić nie można. Skojarzyć Dmowskiego z napierdalaniem policji - takiego wizerunku brakuje tefauenowi jak tlenu. Chciałbym, żeby w przyszłym roku - nierealne ale chciałbym - nie było biegania. Żeby maski, ninje, szelesty nie musiały dominowac w przekazach. Żeby było wiecej rodzin, dzieciaków, normalsów. Mniej stygmatów.

----

Rozmarzyłem się na starość.
Paru kwestii jeszcze nie poruszyłem. Ale to kiedyś.
No fajny post. Nareszcie próba podejścia do problemu RN w sposób bardziej systematyczny. Pozwole odnieść się bardzo krótko i oczywiście polemicznie:
1. Jeśli chodzi o początkowe założenie: "sanacja - okrojona z Piłsudskiego - w rozumieniu formacji z dorobkiem ideowym, kształtujacej postawy, wybory młodych, praktycznie nie istnieje. W przeciwieństwie do endecji, która poza samym Dmowskim dorobiła się paru pokoleń ludzi tworzących i pogłębiających pewien system myślenia o narodzie, społeczeństwie, państwie i cywilizacji" to bardzo ostry sprzeciw. Postawiłbym tezę dokładnie przeciwną. Jeśli już mamy już przyjąć jako wyznacznik "kształtowanie postaw", to idee które można przyjąć za "piłsudczykowskie" moim zdaniem odbiły się w ostatnich dziesięcioleciach na świadomości społecznej znacznie mocniej, niż to co umownie można nazwać tradycją "endecką". Żeby nie sięgać daleko przypomnę: KPN (cokolwiek byśmy nie sądzili o liderze), Giedroycia i "Kulturę" czy chociażby ostatnio "politykę jagielońską" realizowaną przez śp. prezydenta. Powtórzę: ostatnimi laty wpływ "idei piłsudczykowskich" na świadomość Polaków był moim zdaniem znacznie silniejszy niż wpływ tradycji endeckiej.
2. "Szachiści" vs "duchownicy". Podział sam w sobie dosyć sztuczny, bo np: taki Piasecki przeszedł klasyczną wręcz drogę od "duchownika" do "szachisty", ale nawet przyjmując go za właściwy, powstaje pytanie: kto rządzi? I moim zdaniem odpowiedź jest bardzo jednoznaczna: "szachiści". Patrząc na dzieciaków z zielonymi flagami zawsze, oczami wyobraźni, widzę za nimi Piaseckiego czy Giertychów. Moim zdaniem to co Ty nazywasz "opcją na niepodległość" swój żywot będzie miało tak długo, aż decydenci (i bynajmniej nie myślę tu o "szachistach") nie uznają że spełniła ona swoją rolę "kanalizatora nastrojów". Potem może pofunkcjonuje sobie jakiś czas jako swego rodzaju PAX, po czym zniknie. Bez autentycznego przywództwa ta opcja nie ma szans na rzeczywisty wpływ na politykę. A z całym szacunkiem panowie Winnicki i Zawisza (przy całej sympati dla Artka) tego przywództwa nie zapewniają.
I jeszcze słowo o tym: "od czołobicia przed zachodem i sztywnego podejscia do Rosji (PiS)". Na temat "czołobicia" PiSu to Zachód zdaje się mieć nieco inną opinie niż Ty , a jeśli chodzi o "sztywne podejście do Rosji", to biorąc pod uwagę partnera, trudno jest mi sobie wyobrazić mądrzejsze stanowisko. Podobnie z TL.
3. RN i służby. Nowy Ekran nie tylko śmierdzi, ale wręcz cuchnie służbami. I moim zdaniem sposób podejscia polegający na "nakreślaniu kontekstu" jest błędny z samego założenia. Odkąd pamiętam to zawsze każdy chciał "wykorzystać pęknięcia w służbach". A kończyło się to tak samo: kompletną inwigilacją i rozbiciem przez te "pęknięte służby". Z szatanem się nie dyskutuje tylko się go niszczy. I właśnie za takie podejście szalenie cenię JK. WSI zlikwidowano, przeprowadzono lustrację, do SKW wprowadzono Macierewicza, utworzono zupełnie nowe CBA z ludzi wywodzących się spoza służb. To jest właśnie droga którą należy realizować. Wchodzenie w jakiekolwiek "układy" z ludźmi służb zawsze kończy się katastrofą. I pomimo tego że przywołany przez Ciebie Petelicki robił "awanse" wobec JK ani przez chwilę nie dostał pozwolenia na "zbliżenie" się do PiS. Podsumowując: argument próbujący usprawiedliwić związki RN z Nowym Ekranem (czytaj służbami) "kontekstem" jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Dla mnie kontekst jest bardzo jednoznaczny: to służby "trzymają" RN.
4. Narodowcy a etykiety. W zasadzie mogę napisać tylko: patrz punkt 3 powyżej.

Cytat:
Suma sumarum - jak pisał Arapaho: pojedynczo to se ne da. Ważnym aby to trafiło zarówno do Pisowców (którzy siłę polityczną mają) jak i Narodowców (którzy poparcie mieć będą). Tak swoją drogą to WSIarze równie łatwo mogą penetrować środowiska GP jak i MW, to moje zdanie...
Kilka uwag. Pierwsza: pewnie że lepiej jest razem, natomiast na chwilę obecną znaczenie polityczne PiS i RN to zupełnie inne kategorie wagowe. Druga: nie bardzo wierzę w to że RN "będzie mieć poparcie", moim zdanie, w obecnym kształcie nigdy nie przekroczy poparcia jakie miał Korwin. Trzecia: za względu na doświadczenie historyczne (chociażby Lesiak) i obecność w ruchu ludzi z pewna znajomością pracy służb (chociażby Kamiński czy Wąsik) penetracja przez służby (nie tylko byłe WSI) środowiska PiS jest znacznie trudniejsza niż penetracja RN.

Cytat:
Dajcie już spokój obaj z tymi podjazdami bo robi sie to żałosne
Co Ty człowiekowi odrobiny zabawy żałujesz Po tym jak zaczął grozić użytkownikom to odpuściłem już sobie Szpenia, ale takiego bufona jak kolega z Wołomina grzechem było by sobie odpuścić
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 21.12.2012 o godz. 12:46.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

 

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:11.