Michalkiewicz o Smoleńsku i WSI.
Cytat:
"
Stanisław Michalkiewicz: [...] Do takich podejrzeń skłania mnie gorączkowe poszukiwanie przez wysłanników pana marszałka Komorowskiego, przejmujących Kancelarię Prezydenta w dniu 10 kwietnia 2010 roku „Aneksu” do „Raportu o rozwiązaniu WSI”. Ten „Aneks” pierwotnie miał być opublikowany, ale na skutek dokonanej z inicjatywy prezydenta Kaczyńskiego nowelizacji ustawy, którą następnie zmasakrował Trybunał Konstytucyjny, podstawa prawna publikacji „Aneksu” przestała istnieć. Nawiasem mówiąc - podejrzewam też, że wspomniana nowelizacja obliczona była na taki właśnie rezultat. Tak czy owak, wszystkie rewelacje zawarte w „Aneksie” pozostawały w wyłącznym posiadaniu prezydenta, który w pewnym momencie dał sygnał, że nie tylko różne rzeczy wie, ale również - że nie zawaha się zrobić z nich użytku. Jak pamiętamy, pan prezydent zwrócił się do pani red. Moniki Olejnik per: „Stokrotka”, na co tamta zareagowała spazmami, więc widocznie nie była ujawnieniem tego pseudonimu zachwycona.
Groźba wykorzystania rewelacji zawartych w „Aneksie” w roku wyborów prezydenckich mogła zostać uznana przez soldateskę za zagrożenie na tyle poważne, by zdecydować o przeprowadzeniu zamachu. Jakieś porozumienie z Rosjanami w tej sprawie musiałoby być - i pewnie dlatego trójka klasowa: premier Tusk, Paweł Graś i Tomasz Arabski, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej podjęła decyzję o zastosowaniu w sprawie katastrofy konwencji chicagowskiej, która wprawdzie expressis verbis stosuje się do samolotów cywilnych, ale miała tę zaletę, że jej zastosowanie do katastrofy wojskowego Tupolewa pozwoliło na pozostawienie nie tylko wraku, ale wszystkich dowodów rzeczowych w Rosji, dzięki czemu ryzyko, że jakaś niepowołana Schwein zacznie przy nich gmerać, stawało się bardzo mało prawdopodobne. Z punktu widzenia Rosjan takie postawienie sprawy też mogło być uznane za szalenie korzystne, bo zyskiwali oni w ten sposób potężny instrument umożliwiający nie tylko wysadzenie w każdym momencie w powietrze premiera Tuska i całego tego destantu gdańskiego, ale również - co jest o wiele ważniejsze - dodatkowy i bardzo skuteczny instrument dyscyplinowania rządzącej faktycznie Polską wojskowej bezpieki. Toteż nieprzypadkowo po wybuchu afery trotylowej odezwały się głosy, że wszystkim kieruje zatajona ręka ruskich szachistów. "
|
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2662
Mówi b. oskarżony o ujawnienie Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI:
Cytat:
"Komorowski jest groźny [...] W.Sumliński: Bronisław Komorowski dla wielu Polaków wydaje się niezdarnym i popełniającym gafy swojskim chłopem, sympatycznym człowiekiem. Ta historia pokazuje jak potężne są wpływy i zaplecze stojące za Bronisławem Komorowskim."
|
http://www.youtube.com/watch?v=uor4gJIJ8Q0