wanciak86 napisał(a):

dobra, skoro tak mówisz ciągle o tej Lechii, to jak wyglądał ten "napór Wisły" ?
w strzałach, w groźnych sytuacjach , czy jak?
Nie zarejestrowałem zbytnio AŻ tak groźnych ataków Wisły.
2 celne strzały, z tego jeden bramkowy ( dyskusyjnie bramkowy ) - a drugi z 30 metrów Wilka.
Samozachwyt nie popłaca.
|
Nie rozumiem Cię. Chcesz umniejszyc zwycięstwo Wisły?
To fakt, że mecz był taki, że zęby bolały, ale zwłaszcza w pierwszej połowie, to mimo statystyk (które w tym meczu w ogóle
ni-cze-go nie odzwierciedlają) Lechia wogole nie miała nic do powiedzenia.
Raz dlatego, że wiślacy w koncu zagrali agesywnie i siedzieli na lechistach
Dwa dlatego, ze Bobo sie pogubił i myslał, że wystarczy schowac się za podwójną gardą i od czasu do czasu kontrować.
Statystyka "strzałów" Lechii to już nieporozumienie jak Ci wyżej napisano.
Obydwie drużyny większość "strzałow" ma zaliczonych z łaski na uciechę, bo to w ogóle nie były strzały tylko jakieś popierdółki.
Tez nie zarejestrowałem żadnych prawie groźnych ataków Wisły jak i Lechii. Zarejestrowałem tylko przewagę Wisły w polu w I połowie i cofnięcie się Wisły w II połowie i straszliwie nieskuteczne budowanie ataków przez obydwie drużyny