|
Z polskich kandydatur powinno zostać wyłonione jedno nazwisko - SMUDA. Zbudował zespół, opiera go na młodych zawodnikach. Dużo dał tej drużynie przebudowując kompletnie reprezentację. Uważam, ze nie powinniśmy zmieniać trenera, bo to nic nie zmieni. Mieliśmy już wielu "speców", którzy nic nie zdziałali. Reprezentacja to dobro narodowe i to, owszem, hańba, że zajęła takie miejsce w ME. Ale to nie wina tych chłopaków, że tacy, a nie inni są. To nie wina Smudy. To wina całego systemu szkolenia. Dlatego dopóki nie wysadzi się obecnego PZPNu w kosmos, by nie słuchać tych butnych, obłudnych, aroganckich, wręcz po prostu głupich wypowiedzi Prezesa Grzegorza "mam 3 sekundy na setkę ;-)" Laty, to myślenie o polskiej piłce się nie zmieni. Od 1 czy 2 lipca oczekuję od polskiego rządu wprowadzenie tam zarządu komisarycznego - BEZ WZGLĘDU NA TO, CZY ZAWIESZĄ NAS W TEJ UEFIE, CZY NIE. Wpierw trzeba oczyścić tę stajnię Augiasza i zacząć tworzyć polski system szkolenia, bo my takiego nie mamy. A potem są wielkie pretensje, że Smuda nic nie osiągnął. Smuda zrobił to, co mógł, a poza tym, kadra za jego kadencji jest pierwszą, gdzie jest stworzona grupa ludzi, którzy autentycznie chcą ze sobą pracować.Jest atmosfera do grania, a to jest bardzo ważne.
|