Wisła po prostu nie miała u siebie pomysłu na ,autobusy, graliśmy jednym stałym systemem na bezsensowne wrzucanie z boku a z biegiem czasu w desperacji nadziewamy się na kontry, już chyba każdy ma oklepane jak trzeba grać z Wisłą na Reymonta a my dalej swoje.Na wyjazdach mimo wszystko drużyny próbują grać do przodu, to i bilans przedstawia się lepiej.
Cytat:
|
dlatego moim zdaniem wygrała fartem
|
ale jakim fartem? mecz się ustawia tak jak się układa.nasza gra w drugiej połowie była efektem dwubramkowego prowadzenia, Probierz potem ściągnął napastnika i nie grał tak do przodu, choć z paru akcji jeszcze coś być mogło (poprzeczka w końcówce)
Nie rozumiem jak można oceniać że zwycięstwo jest fartem przy prowadzeniu, jakby go nie było.Gole padały efektem naporu i o to chodzi.Przyjechaliśmy po zwycięstwo, do przerwy zdobyliśmy zaliczkę, a w drugiej połowie była kontrola gry.Pierwsze od dawna Zwycięstwo bez ciśnień.Poziom ligi już nieco wzrósł, to już nie te czasy żebyśmy grali 90min radosny futbol strzelając po 5-6 goli.