ziz99 napisał(a):

Mam duży problem z jednoznaczną oceną naszej gry na wiosnę. Z jednej strony operowanie piłką w polu zaczyna wyglądać na prawdę dobrze, ale na szpicy jest jakaś niemoc (dziś raptem 2 strzały!). Wydawało się, że po przerwie piłkarze Korony zaczną się stukać czołami (ileż można gonić za piłką?), a tu ...
No właśnie, chyba zapominamy o tym iż w prawie każdym meczu gramy znaczą część czasu w "10"-u. Z Zagłębiem stracona bramka w samej końcówce. Niestety, ale mamy w tym wszystkim też pecha.
Sam optowałem po zwolnieniu Maaskanta za zagranicznym trenerem, który rokuje szybki progres. Jednak jak obserwuję grę w tych kolejnych meczach to widać że płynność ataku pozycyjnego jest coraz lepsza. Kaziu faktycznie stara się wpoić ładną techniczną grę, ale nie wszystko wychodzi jak trzeba, a i materiał ma średniej jakości.
Obawiam się teraz tego, że Kaziu pod presją wyniku zacznie kombinować i wybierać jakąś pozorną drogę "na skróty" i dopiero wtedy możemy się pogrążyć.
|
Masz rację kolego, ale połowiczną. Mecz z rywalem typu Korona, powinien być to typowy
"blitzkrieg" w wykonaniu drużyny takiej jak Wisła
, a finezję trzeba sobie zostawić na inne okazje. Podoba mi się jednak Twoje stwierdzenie z drogą na skróty...