|
Senior Member
Offline
|
#11

26.02.2012, 20:21
|
FRANTIC napisał(a): 
|
Jak krakowska piłka może wypalić jak My nie gramy w piłkę? Już nawet Melikson zniżył się do poziomu reszty łamag, takiej tragedii w wykonaniu Wisły to nie widziałem już długo, coś czuję że tak się bawią ludzie kiedy Wisła przegrywa będzie się długo jeszcze niosło po stadionie...
|
FRANTIC napisał(a): 
|
Jak można pisać że GENKOV NA PLUS? Ja p*erdole nie pamiętam kiedy on ostatnio gola strzelił, Biton to już w ogóle nie wiem jakim cudem ma tyle goli ile ma.
|
Gramy, gramy "krakowską piłkę", utrzymujemy sie przy niej, ale przed polem karnym będąc nadal próbujemy z nią wjechać do bramki zamiast oddawać strzały z dystansu i grać choćby takie akcje jak ta Korony co przyniosła bramkę, czyli klepa i prostopadła piłka na wbiegającego zawodnika.
Co do radości z przegranej Wisły to raczej widzę uradowanych w netcie, na stadionie ich nie ma.
Co do napastników, cały czas optowałem za grą Bitona (Genkow jest od niego słabszy) i nawet w tym meczu próbował zrobić cos z niczego, zaś przy dwóch napastnikach mieliśmy więcej sytuacji niż przy jednym.
System i sposób gry jest zły, a piłkarzy mamy nie gorszych od rywali. Mając podobna kadrę co teraz zdobyliśmy MP 2011, a teraz mamy problem ze strzeleniem choć jednej bramki, niestety ale K. Moskal nie daje rady. Nic, zobaczymy jak Wisła zagra po tygodniowej przerwie, może odblokuje się w Gdańsku, jednak K.Moskal musi odejść od tak schematycznie prowadzonego ataku pozycyjnego na rzecz rozwiązań prostszych i skuteczniejszych, dla mnie skuteczność jest dużo ważniejsza niż klepanie piłki wszerz boiska.
|
|