|
Brud, jak dla mnie, jest ofiarą tej wielkiej epopei pt. "Młodzi i zdolni Wiślacy". Rozmaici eksperci przemierzyli najmroczniejsze zakątki klubowych budynków, zbadali nieznane dotychczas miejsca, a nawet przenieśli się w przyszłość. Niestety złowili tylko Bruda.
Tak na serio - bardzo szkoda chłopaka. Może gdyby pozwolono mu rozwijać się swoim tempem, a nie rzucano od razu na głęboką wodę. No ale na gwałt potrzebni byli wychowankowie, to sięgnięto po Czekaja i Bruda. O ile obrońca ma łatwiej, to ten z przodu już gorzej. Wystarczyło tylko pomyśleć i ileś lat temu postawić niewielki kompleks treningowy...
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|