|
Maaskant przede wszystkim wygrał to spotkanie na tym, że na bokach obrony nie widzieliśmy Lameya i Diaza o czym pisałem. Dodatkowo brak Małeckiego, który w grze widzi jedynie swoje jaja sprawiła, że Wisła rozegrała to spotkanie bardziej zespołowo niż w poprzednich grach. Natomiast daleko idących wniosków by po tym wyniku nie wyciągał - skuteczność woła o pomstę do nieba a nasz przeciwnik wyraźnie zostawił nam zbyt wiele wolnego pola - takie spotkanie może już się nie powtórzyć (niestety). Garguła, Diaz - tym Panom powinniśmy zimą podziękować bez względnie podobnie z Genkovem jeżeli ten będzie grał jak gra a na ich miejsce sprowadzić lepszych zawodników z tym, że po letnim okienku byłbym pesymistą bowiem z zakładanych transferów (przygotowywanych) wypalił jedynie Iliev.
|