|
Wiekszośc już tłumaczy sobie, a przy okazji i piłkarzom, że ten mecz mozna olać. To ja się pytam, po co my walczymy w tych pucharach? Po to żeby za rok ciąc budżet i zwalniać najdroższych pilkarzy bo zajmiemy 6 miejsce w lidze? Albo sie jest gotowym na puchary i gra się poważnie w lidze albo nie. Rozumiem, że przed tym meczem można sobie coś odpuścić ale wy to tak tłumaczycie, że przy nastepnym meczu w pucharach znów będzie odpuszczanie. Do czego to prowadzi? Co nam da, że teraz zagrają rezerwy? Melikson odpoczywał w meczu z Zagłebiem i zagral kiche z Apoelem, a niby mial byc wypoczęty i mega wymiatać. Nie można pozwolić sobie na brak pucharów za rok. A to sie może stać jeśli na powaznie nie zaczniemy traktować ligi. Ja wystawiłbym najlepszy skład i rozwalił Koronę, żeby poczuć się pewniej. Nie wierze, że po meczu z nimi połowa składu będzie miała kontuzję, bzdury.
|