kk666 napisał(a):

|
Pamiętam tą radość, gdy przychodził do nas podstawowy reprezentant Słowenii, choć na początku nikt nie dawał wiary, że wygramy o niego rywalizację. Pamiętam tą dumę, gdy zawodnik, który przesiedział na ławce mecz z Odrą Wodzisław, ściskał dłoń Terry'emu, Gerrardowi i Rooney'owi, grając 3 mecze na mistrzostwach świata i będąc o włos od awansu do kolejnej rundy. Byłem dumny, że chociaż Polska dała dupy w eliminacjach, jest ktoś, kto reprezentuje polską ligę i przypomina o jej istnieniu. Pamiętam tą nadzieję, kiedy po wielu kolejkach spędzonych na ławce, Słoweniec nagle z niej wstał. Efekt - 2 bramki, 2 asysty. Pamiętam, kiedy został najlepszym strzelcem tej drużyny, a w kadrze grał kosztem młodego, czołowego gracza Palermo. Dziś jest ,,ciotą'', ,,marnym piłkarzem'', ,,należy go zesłać do Młodej Ekstraklasy''. Na szczęście tylko według ,,ekspertów'' tego forum. Prawdziwą wartość Kirma i jego rzeczywistą przydatność do drużyny Wisły i narodowej ocenią PRAWDZIWI eksperci - Robert Maaskant i Matjaz Kek. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. A temu, który gra, przebiega mnóstwo kilometrów i jest ważną częścią mistrzowskiej drużyny niezależnie od okoliczności należy się szacunek. Można mu bez owijania w bawełnę wytknąć błędy, stwierdzić tragiczną formę czy zganić złe zachowanie, ale wyzywanie tego piłkarza jest (przynajmniej dla mnie) jawnym s...
|
Podpisuję się pod każdym słowem w tym tekście. 100 procent poparcia, oby więcej takich ludzi na forum
