Football Sorceress napisał(a):

|
Zastanawia mnie jeden fakt: Czy GW może z całą pewnością stwierdzić, co kto powiedział i zrobił podczas tego meczu z WKSem? Nie ma dźwięku... Poza tym czy znacie jakiegoś kibica, kto w Polsce dostał w w twarz, bo za cicho kibicował :?: Na mecze w Polsce chodzi wiele kobiet, a wiadomo, że mamy niższy głos. No i są przecież piszczące z zapałem dzieci. Mimo to nie spotkałam się, ani nie słyszałam o przypadku, żeby kogoś pobili. Każdy kibicuje, jak może... A jeśli są takie przypadki, to nikt ich nie nagłaśnia tak jak GW teraz. Swoją drogą Lech musiał chyba wiedzieć, z kim zadziera, a mimo to przegrywa wojnę medialną na całej linii. Najgorsze, że odbija się to na wizerunku kibica piłkarskiego w naszym kraju... Chociaż ostatnio media starają się odróżniać pseudo kibiców od nas... P.S. A propos niebezpiecznych narzędzi: pamiętacie, jak trener ŁKSu rozbił szybę pokoju dla VIPów na Miejskim w Poznaniu :?: lol Wszystko kwestią kultury osobistej.
|
Ironizujesz czy naprawde zastanawia cie ten fakt? Ile podobnych artykulow musi powstac, by osoby bezstronne zauwazyly chwyty i manipulacje wykorzystywane przez pseudodziennikarzy z gazety o korzeniach okraglostolowych?
A zdania o tym jak 'przegrywamy wojne medialna na calej linii' kompletnie nie rozumiem. Niby jak mamy nawiazac walke - wyslac sprostowania i blagac wyborcza o zamieszczenie ich na lamach gazety, czy tez zalozyc swoj koncern medialny? Przypominam, ze ataki maja miejsce od jesieni 2008, gdy przed wyjazdem do Rotterdamu ujawnil sie jakis Janek z Leszna, dla ktorego nie wystarczylo biletow.Niedlugo pozniej
klub zerwal umowe medialna z wyborcza o czym pewnie nie wszyscy pamietaja. A ten ruch (obok porazki ITI/Zarzadu Legii+GW w kreowaniu wlasciwego wzorca wspolpracy miedzy klubem, a kibicami) podzialal na nich jak plachta na byka i stad ta regularnosc w atakach naszego srodowiska. Na potwierdzenie - zwroc jeszcze uwage jak czesto "pojawiamy sie" w TVNie. Ostatnio aresztowano 2 osoby (super akcja pokazowa, rzucanie granatu hukowego po wyjsciu z auta

) i to wystarczylo by glowne wydanie faktow poswiecilo nam kilka minut.
Czy przegrywamy? Liczba osob zapisujacych sie do WL wzrasta, nadal robimy swoje (akcje patriotyczne, spoleczne), a zainteresowanie gazietka i jej teoriami drastycznie spada, o czym swiadcza krytyczne glosy osob nie zainteresowanych kibicowaniem. Wyobraz sobie, ze ludzie postronni wyrobili sobie zdanie na temat gazety i gdy widza wsciekle ataki, to zdaja sobie sprawe, ze "cos tu smierdzi", wiec kolejne artykuly (a takie zapewne pojawia sie w niedalekiej przyszlosci) tylko uwiarygadniaja nasza wersje
Szkoda tego zachowania Widzewa, mogli poprzestac na rzucaniu rac na murawe. Teraz czekaja ich ciezkie chwile, bo monitoring w obecnych czasach jest bardzo dokladny. Wychwytuje nawet niewidoczna sline, nie mowiac juz o osobach wnoszacych i rzucajacych pirotechnika.