
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#11
|
|
Dwadzieścia lat staram się zapomnieć o stanie wojennym a tu moderator z takim tematem wyskakuje.
To wszystko powoli odchodzi, ale zawsze pozostanie w pamięci uczucie beznadziejności, wewnętrzny ból, jaki odczuwałem budząc się co rano. Coś jakby grać codziennie świętą wojnę i codziennie ją przegrywać, tylko 1000 razy bardziej. Wyobrażam sobie co mogli czuć, Ci co przeżyli stalinizm. O generale już powiedziano wszystko w postach FraMata i Zuls-a. Dodam tylko jeszcze jeden aspekt. Mało poruszany. Generał po wprowadzeniu stanu wojennego miał pełnie władzy. Zarówno wobec społeczeństwa i wierchuszki partyjnej. Jak i pewną niezależność moskiewskich mocodawców. Pomijając wszystko inne koncertowo sp.. gospodarkę. Wprowadzenie stanu wyjątkowego to idealny moment do przeprowadzenia chociażby ograniczonych reform gospodarczych. Każdy od profesora do ciecia wiedział już wtedy, że gospodarka socjalistyczna jest niewydolna. Dziesięć lat generała to dziesięć lat ogromnej zapaści gospodarczej. Nie zrobił tego, bo nie chciał. Jemu nie chodziło bowiem o Polskę, chodziło mu o komunizm i wypełnianie woli radzieckich towarzyszy. Za to zaniechanie płacimy wszyscy do teraz, także Ci, którzy urodzili się w Polsce postkomunistycznej i wydaje im się, że stan wojenny to odległą przeszłość nie mająca nic wspólnego z obecną sytuacją.
Gdyby jutro Tusk wprowadził stan wyjątkowy, ogłosił wyjście z NATO i ścisły sojusz z Rosją nie zrobiłoby to na większości młodych wykształconych większego wrażenia. Co innego jakby ogłosił zamknięcie galerii handlowych w soboty i niedziele. |
|
|

|
||||||
|
|