Ja z drobnym pytaniem do ludzi obeznanych w motoryzacji.
Otóż, od pewnego czasu jestem szczęśliwym kierowcą Seata Leona I. To model z 2002r., silnik 1900cm3, 110KM. Ostatnio podczas jeżdżenia dostrzegłem pewne problemy. Mianowicie dopóki nie wrzucę czwórki, wszystko jest okej. Auto pięknie się rozpędza i rwie do przodu. Natomiast jak wrzucę, to muli się niesamowicie, dociskam gaz, a prędkość spada.
Oczywiście byłem z tym u jakiegoś kolesia, powiedział, że to kwestia czujnika stopu (czy jak się to nazywa). Miałby on odcinać paliwo. Zapłacone - zrobione, samochód nadal momentami strasznie się muli. Ma ktoś jakieś pomysły, na co powinienem zwrócić uwagę? Nie uśmiecha mi się płacić, kiedy nie widzę żadnych efektów.
Z góry dzięki za odpowiedź.
