Markus napisał(a):

|
Nie ma takiej "zasady" tylko wtedy, jeśli wpiszemy do niej słowo "każdy". Z oczywistych powodów nikt tego nie robi, bo od niemal każdej reguły są też wyjątki. Nie falsyfikują one tezy, że z hiszpańskich zawodników pozyskanych z ich rynku można byłoby w Polsce stworzyć bardzo solidny zespół.
|
Aha. Ale ten sposób rozumowania doprowadza do jakże odkrywczej analogicznej tezy, że z polskich zawodników pozyskanych z ich rynku też można stworzyć w Polsce bardzo solidny zespół, a przykładów będzie jeszcze więcej.
Na koniec okazuje się, że na większości piłkarskich rynków można znaleźć tych 20 piłkarzy do stworzenia drużyny, która poradziłaby sobie na poziomie ekstraklasy wliczając w to Mołdawię, Estonię czy inną Islandię, których pierwsza reprezentacja potrafi ogarniać lepiej od naszej reprezentacji.
Jest tylko jeden drobny szczegół. Trzeba mieć umiejętność wybrania Carlitosa a nie Arruabarreny i Daniego Quintany zamiast Cayego Quintany. Albo Steinborsa zamiast Karasauksa czy Wasiljewa zamiast Vastsuka.