The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1231
Stary 12.08.2010, 20:23
niektorzy to sa niezle naiwni...
Dla Dana kasa sie nie liczy wiec bedzie robil za darmo, forumowicze ujma go za serce.
MatMario
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1232
Stary 12.08.2010, 20:28
Tak gość przyjdzie z ciepłej posady, kosząc 1,5mln dolarów rocznie, będąc na 1 miejscu w tabeli, do drużyny z którą zawsze można wszystko przegrać.

Otrząśnijcie się.

Absolutnie nie liczy się dla niego kasa, a do Rosji poszedł po naukę?

Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było.

I *******enie że sędzia skrzywdził, że trawa krzywa, hard work itp. Gwiazdorstwo, mikrofony, flesze.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1233
Stary 12.08.2010, 20:31
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Tak gość przyjdzie z ciepłej posady, kosząc 1,5mln dolarów rocznie, będąc na 1 miejscu w tabeli, do drużyny z którą zawsze można wszystko przegrać.

Otrząśnijcie się.

Absolutnie nie liczy się dla niego kasa, a do Rosji poszedł po naukę?

Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było.

I *******enie że sędzia skrzywdził, że trawa krzywa, hard work itp. Gwiazdorstwo, mikrofony, flesze.
Nie zapominaj, jak skończył ówczesny rywal Petrescu.
tarantulaw2
Senior Member
 
Od: 10.2006
Skąd: Kraków / Azory

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1234
Stary 12.08.2010, 20:31
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Tak gość przyjdzie z ciepłej posady, kosząc 1,5mln dolarów rocznie, będąc na 1 miejscu w tabeli, do drużyny z którą zawsze można wszystko przegrać.

Otrząśnijcie się.

Absolutnie nie liczy się dla niego kasa, a do Rosji poszedł po naukę?

Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było.

I *******enie że sędzia skrzywdził, że trawa krzywa, hard work itp. Gwiazdorstwo, mikrofony, flesze.
Petrescu zarabia milion. To po pierwsze, a po drugie, chce stamtąd odejść.
bebeto
Senior Member
 
 
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1235
Stary 12.08.2010, 20:32
As napisał(a):Wyświetl post
niektorzy to sa niezle naiwni...
Dla Dana kasa sie nie liczy wiec bedzie robil za darmo, forumowicze ujma go za serce.
A kto mówi że za darmo? Raz już tu był więc czemu nie ma przyjść drugi? Może uważa że czegoś nie dokończył w Krakowie?
Zbyychu
Senior Member
 
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1236
Stary 12.08.2010, 20:33
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było.
jak ktoś słusznie wcześniej zauważył, w tej chwili nie stac nas na nic więcej. Albo będziemy grać brzydko i wygrywać, albo będziemy grać brzydko i przegrywać. Tertium non datur, przynajmniej na chwilę obecną. Ciężko oczekiwac trenera, który sprawi, żeby nasi kopacze nagle zaczęli grać ładnie i jednocześnie przy tym wygrywać.
iq1000
Senior Member
 
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1237
Stary 12.08.2010, 20:33
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było.
Ja też nie... chociaż bardzo chciałbym zobaczyć płacz naszych panienek na treningach.
Więc jestem za.
Wiesiek
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1238
Stary 12.08.2010, 20:35
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Ludzie pamiętacie mecz z Iraklisem Saloniki ? Pierwszy mecz dostaliśmy 0:1 po dosyć dobrej grzej mimo, że ustępowaliśmy przeciwnikowi technicznie o 2 klasy. Zrobili trenerem Drago Okuke i w Salonikach po dosyć przypadkowym golu ROZJECHALIŚMY przeciwnika w dogrywce. Zachwyt spłynęły na głowę Drago Okuki. Ale autorem tego sukcesu był DAN PETRESCU nikt inny.
Dan wróć !
NO dokładnie... a zawsze dobrze poinformowana Gazeta pieprzy coś, że Wisła odpadła ... Jestem za tym, żeby Dan wrócił. Ale zakończy się to odejściem Brożków, Łobodzińskiego, Singlara, Żurawskiego, Kowalskiego i Garguły. Oni treningów Dana nie wytrzymają. I wcale nie twierdzę, że to źle
Iskra Opole ....

Ja Iskre tralalala....

Iskra Opppolee .....
pibitox
Member
 
Od: 02.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1239
Stary 12.08.2010, 20:37
Zbyychu napisał(a):Wyświetl post
jak ktoś słusznie wcześniej zauważył, w tej chwili nie stac nas na nic więcej. Albo będziemy grać brzydko i wygrywać, albo będziemy grać brzydko i przegrywać. Tertium non datur, przynajmniej na chwilę obecną. Ciężko oczekiwac trenera, który sprawi, żeby nasi kopacze nagle zaczęli grać ładnie i jednocześnie przy tym wygrywać.
Całkowita zgoda
konrad1991tsw
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1240
Stary 12.08.2010, 20:37
maRgrabkarz napisał(a):Wyświetl post
Nawet nie muszą wygrywać, zajmować pierwszego miejsca ale chcę widzieć jak trener (Dan?) używa ich do orania ziemi, jak jęczą, płaczą, wyją w niebogłosy i nie mają już nawet siły wypierdzieć słów "Przepraszamy!!..." "Odpuśćcie nam nasze winy..."
Orka orka orka. Tak nam dopomóż Dan(?)

To może od razu niech ich Cupiał wyśle na tortury... Ludzie, czy wy chcecie nowego trenera tylko po to żeby zajechał piłkarzyków w ramach rewanżu za porażki z Karabakhem i Levadiami itp. ? Ja rozumiem potrzebę zatrudnienia trenera, który ciężką pracą do podstawy do dobrych wyników ale niektórzy to mają lekko naj*bane w głowach i liczą na nie wiadomo co (i wcale nie bronię piłkarzyków). Tak samo jak panuje na tym forum dogmat, że Dan Petrescu to jedyny człowiek który może Nas wprowadzic do LM i poprowadzic do innych sukcesów... Otóż nie wiem czy pamiętacie, ale za jego czasów graliśmy taką padakę że aż żal było patrzec, nie mówiąc już o tym że pózniej zespół był tak zamulony że do końca sezonu gra w ataku leżała i kwiczała... Dlatego wolę, żeby trener (oczywiście preferujący ciężką pracę) miał też coś do zaoferowania jeśli chodzi o inne aspekty (gra w ofensywie, jakieś rozwiązania taktyczne), niż tylko samo zapi*rdalanie...
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1241
Stary 12.08.2010, 20:39
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Sorry ale nie rozumiesz o co chodzi. Wygraliśmy tą dogrywkę dzięki przygdotowaniu fizycznemu.
to Ty nie rozumiesz, albo tego meczu nie oglądałeś
przez cały mecz nie mieliśmy praktycznie żadnej sytuacji, strzał i przypadkowy gol z niczego

a czy dogrywkę wygraliśmy dzięki przygotowaniu? również watpię, Grecy dostali bramkę w doliczonym, coś w nich pękło i poszło gładko, zresztą, to samo zrobiło z nami PAO w dogrywce

ja jestem na NIE, jeśli chodzi o Petrescu
po prostu, pewni ludzie do pewnych środowisk pasują, a do pewnych nie
to oczywiście moje zdanie, możecie mnie ukamienować, bo widzę, że Dan tu za świętość uchodzi, ale głównie dlatego, że dałby naszym grajkom w kość, dlatego 95% chce jego powrotu, bez względu na wyniki jakie by osiągał
bebeto
Senior Member
 
 
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1242
Stary 12.08.2010, 20:39
Zbyychu napisał(a):Wyświetl post
jak ktoś słusznie wcześniej zauważył, w tej chwili nie stac nas na nic więcej. Albo będziemy grać brzydko i wygrywać, albo będziemy grać brzydko i przegrywać. Tertium non datur, przynajmniej na chwilę obecną. Ciężko oczekiwac trenera, który sprawi, żeby nasi kopacze nagle zaczęli grać ładnie i jednocześnie przy tym wygrywać.
Nie wszystko naraz . Na początek niech sprawi by ci kopacze którym się nie chce zapieprzać pograli sobie z dala od ul.W.Reymonta 22 !!!!
_ukoL
Lokalny Patriota
 
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1243
Stary 12.08.2010, 20:39
Chociaż bardzo bym chciał z powrotem Petrescu jako trenera Wisły to realnie patrząc byłby skończonym idiotą gdyby wrócił do Krakowa z którego go w tak nieelegancki sposób pożegnano. Chłop swój honor ma i nie sądzę by chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.
Liga niezwykłych dżentelmenów: Retro Liga

prober
Senior Member
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1244
Stary 12.08.2010, 20:40
Różne rzeczy na tym forum się działy, ale jeszcze nie było takiego nakręcania zapędów sadystycznych w stosunku do piłkarzy Wisły jakie widzimy tutaj od tygodnia.


minigaleria forumowych wynalazków językowych (zbieram kolejne!): Balon, Balonik, Dzida, Dziwnie spokojny, I tyle w tym temacie, Kicha, Miałem przeczucie, Na pałę, Napinka, Nie mam pytań, Oddychać rękawami, Padaka, Pan Basałaj, Pan Cupiał, Parch, Piach, Przypał, Siara, Szrot, Wspomnicie moje słowa
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1245
Stary 12.08.2010, 20:43
koyoot napisał(a):Wyświetl post
Panowie chyba jednak za bardzo naiwni jestescie wierzac w to ze ktos zrezygnuje z 5(slownie piec) razy wiekszej pensji i przyjdzie do klubu trenowac go tylko ze wzgledu na jego kibicow...

Za 5 razy mniejsza stawke...
Wiesz, o ile w przypadku kogoś kto całe swoje życie zarabiał jako trener w różnych klubach to teza jest jak najbardziej trafna. Ale Dan nie zawsze był trenerem. Był światowej klasy piłkarzy, grał wiele sezonów w Premiership i swoje zarobił. Może być tak, że to, że z Wisłą nie osiągnął sukcesu jest jego zmorą i piętą achillesową, którą możemy wykorzystać. Poza tym dobrze się tu czuł i uwielbiał naszych kibiców o czym mówi otwarcie. Wcale bym się nie zdziwił, jeśli Dan, mając już zapewnioną finansowo przyszłość zgodził się pracować za o wiele mniejsze pieniądze w klubie w którym czuł się świetnie.

Wszystko zależy od paru rzeczy, jeden - jak bardzo są dla Dana ważne pieniądze, jak dużo ich potrzebuje, czy jako człowiek jest rozrzutny czy raczej skromny w wydatkach. Jeśli jest skromny i kocha piłkę to wcale bym się nie zdziwił jakby do nas przyszedł. Rozumiem, że jakby Wisła zaproponowała mu gównianą pensję to mógłby stwierdzić, że go nie doceniają i pewnie nie będzie nikim ważnym, ale z tego co piszą w mediach chodzi o zawrotną jak na polskie warunki sumę i pewnie komfort pracy (gwarantowany kontraktem). Kibice, którzy się za Danem stęsknili to na pewno dodatkowy plus. Który trener nie chciałby, żeby cały stadion skandował jego nazwisko, a u nas - pewnie nawet na wejściu - może na to liczyć.

Kwestia stylu gry - ktoś wspomniał, że wcale nie graliśmy widowiskowo z Karabachem. Prawda, ale my tam w ogóle nic nie graliśmy. Drużyna była / jest w roz****usze i jeśli zarówno kandydatura Dana jak i Jimeneza nie są zwyczajną kaczką dziennikarską tylko prawdą, to można liczyć w najbliższej przyszłości na duże zmiany w składzie Wisły, bo kto zatrudnia trenera za ogromne pieniądze (przypominam, że Dan przychodząc tu po raz pierwsze zarabiał grosze w porównaniu do tego co mu podobno proponują teraz) jednocześnie nie wykładając pieniędzy na wzmocnienia. I teraz pytanie czy zarząd będzie chciał budować zespół grający ładnie, z polotem i ofensywnie - tzw. krótkimi podaniami (coś ala Wisła Smudy / Kaspra podczas jego pierwszej trenerki) albo zespół wybiegany, silny fizycznie, grający defensywnie z dużą dyscypliną taktyczną na zasadzie na 0 z tyłu a z przodu zawsze coś wpadnie (Dan za pierwszej kadencji). To coś jak wybór pomiędzy Barceloną a Interem z poprzedniego sezonu w LM zachowując oczywiście odpowiednie proporcje ;> I jeden styl i drugi ma swoich zwolenników.

Osobiście trzymam kciuki, żeby ktoś z powyższej dwójki objął stery przy R22, bo to będzie wyraźnym znakiem, że Wisła chce iść do przodu i nie żałuje na to środków.

Pozdrawiam

/edit : @As - inaczej zachowują się ludzie już bogaci, niż Ci którzy dopiero mają okazję się nimi stać. Wszystko zależy od charakteru jak i potrzeb. Nie mierz wszystkich swoją własną miarką.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 12.08.2010 o godz. 20:50.
suchyTSW
Senior Member
 
Od: 05.2009
Skąd: Warmia i Mazury

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1246
Stary 12.08.2010, 20:43
Wiesiek napisał(a):Wyświetl post
NO dokładnie... a zawsze dobrze poinformowana Gazeta pieprzy coś, że Wisła odpadła ... Jestem za tym, żeby Dan wrócił. Ale zakończy się to odejściem Brożków, Łobodzińskiego, Singlara, Żurawskiego, Kowalskiego i Garguły. Oni treningów Dana nie wytrzymają. I wcale nie twierdzę, że to źle
No tu bym się do końca nie zgodził, był kiedyś wywiad z Petrescu w Olivie bodajże i on mówił, że właśnie z Brożkami mu się dobrze pracowało czy coś w tym stylu. Co do Żurawskiego też się nie zgodzę, bo gdy grał w Szkocji to pewnie treningi miał podobne i jakoś wytrzymywał. Pozostali, których wymieniłeś nie wiem czy by dali radę
WILDLIFE
Member
 
Od: 03.2008
Skąd: Lublin

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1247
Stary 12.08.2010, 20:44
15 września 2009
Dan Petrescu - wyrzut sumienia polskiej piłki

Niemal dokładnie trzy lata temu, 18 września 2006 roku, Wisła Kraków zwolniła Dana Petrescu z pozycji trenera. Towarzyszyło temu ogromne westchnienie ulgi ze strony piłkarzy klubu. Skłonność właściciela klubu, Bogusława Cupiała, do żonglowania trenerami nie była tym razem decydującym powodem zmiany. Petrescu wyraźnie nie odpowiadał wielu czołowym polskim zawodnikom Wisły, którzy narzekali przed wszystkim na za ciężkie treningi, ale i na „toporny styl”, brak luzu trenera i jego spore wymagania co do waleczności, zaangażowania i walki. Minęły trzy lata, jutro, 16 września 2009, Dan Petrescu poprowadzi mistrza Rumunii Unireę Urziceni w meczu Ligi Mistrzów przeciwko FC Sevilla. Zawodnicy Wisły, po kompromitacji z estońską Levadią Tallin, najważniejsze rozgrywki klubowe w Europie obejrzą jak zwykle w telewizji. I kto się śmieje ostatni?

Kto lepiej wykorzystał te trzy lata po odejściu Petrescu z Wisły? Wiślacy dominują w polskiej lidze, ale w Europie przegrywają. Kilku zawodników ze składu, który grał u Petrescu udało się wyrwać na Zachód(Dudka do Auxerre i Błaszczykowski do Dortmundu, a Baszczyński i Zieńczuk na emeryturę do greckich słabeuszy), reszta dalej gra w polskiej lidze, Paweł Brożek właśnie okazał się za słaby na Fulham. Wyklinany w Polsce Petrescu objął za to beniaminka ligi rumuńskiej, Unireę Urziceni. Utrzymał ją w lidze, w następnym sezonie doprowadził do 5 miejsca i finału Pucharu Rumunii, co dało możliwość występu w Pucharze UEFA. Unirea odpadła w nim co prawda z niemieckim HSV, ale w lidze zdobyła mistrzostwo. Klub bez tradycji z malutkiego rumuńskiego miasteczka(według Wikipedii Urziceni ma 17 tysięcy mieszkańców), bez wielkich pieniędzy i znanych graczy wygrał silną przecież ligę(w rankingu UEFA liga rumuńska jest 8, a liga polska 26, nie przeszkadza to wielu Polakom lekceważąco myśleć o Rumunach). Nie miał gwiazd i dużego budżetu jak Steaua, Dinamo czy Rapid, nie była to kolonia portugalskich i południowoamerykańskich zawodników jak CFR Cluj. W klubie grali prawie sami Rumuni i to nawet nie reprezentanci kraju, tylko mało znani zawodnicy. Zostali jednak zorganizowani przez Petrescu w sprawnie działający, ciężko pracujący na boisku, walczący, grający bardzo taktycznie zespół, któremu bardzo ciężko strzelić bramkę(tylko 20 goli straconych w 34 ligowych spotkaniach w mistrzowskim sezonie). Teraz, w nagrodę za ciężką pracę, której wymagał trener, piłkarze Unirei zagrają w elitarnych rozgrywkach przeciw najlepszym na świecie. Wisła tymczasem w środę ma wolne i szykuje się do „szlagierowego” meczu z Polonią Bytom w niedzielę.

Zachowałem sobie „Przegląd Sportowy” z 2 lutego 2009, gdzie był bardzo ciekawy wywiad z Danem Petrescu. Według mnie Rumun przedstawił w nim najtrafniejszą diagnozę przyczyn stanu polskiej piłki nożnej. Dwa najważniejsze powody, oba mentalne:[/FONT]

1. Brak mentalności zwycięzców, lenistwo, minimalizm, zadowalanie się małymi sukcesami.
Mówi Petrescu: „– Dlatego właśnie nie macie wyników w Europie. Idealne życie piłkarza w Polsce jest takie – miłe spędzanie czasu, lekkie treningi i przyjazny trener, który do tego jest dobrym kumplem. Z takim podejściem Polska nigdy nie będzie mistrzem świata, nigdy niczego nie wygra. Ja tę mentalność którą mam wyniosłem z Anglii, pracowałem tam 8 lat i wiem jak wygląda zawodowy futbol. Tam piłkarz nie chce być przyjacielem trenera, tam jest podejście czysto zawodowe. W Polsce czy w Rumunii piłkarze dążą do tego, żeby zaprzyjaźnić się z trenerem. Ja w moim klubie, Unirei, nie mam przyjaciół. I właśnie zostałem wybrany, po raz drugi z rzędu, najlepszym trenerem w Rumunii. Moje metody się sprawdzają. Zawsze rozmawiam z piłkarzami, podaję im rękę, jestem dla nich przyjazny, ale nie jestem ich przyjacielem! Jeśli robią coś dobrze, to powiem: „brawo”, jeśli nie, to nie będę tego ukrywał. W Rumunii i w Polsce piłkarz za bardzo zżywa się z trenerem i automatycznie przestaje trenował. Niestety w Polsce takim jak ja jest trudno – dlatego właśnie nie wytrzymałem do końca sezonu. A szkoda.

(…)A mój trener, którego miałem we Włoszech, Zdenek Zeman, był najostrzejszy ze wszystkich. Moje treningi przy tym co on robił, to gry i zabawy z piłeczką. Gdybym zrobił w Wiśle to co on z nami we Włoszech, to by mnie zabili, gdzieś przy okazji. A to było moje pierwsze doświadczenie. Wszyscy płakali i kwiczeli, ale Zeman miał wyniki. Ale gdy poszedł do Turcji, po 10 treningach piłkarze zaczęli symulować kontuzje. I go wywalili. To samo byłoby w Wiśle. A jednak to Zeman miał sukcesy. Weźmy przykład Capello – gdy zapyta pan jego byłych piłkarzy powiedzą: „O Boże, to sadysta”. Ale proszę popatrzeć na jego wyniki. Czego chcesz – wyników czy miłości zawodników? Każdy sam musi zadecydować.

(…)Ale nie jestem jakimś tyranem. Jeśli pan spyta moich piłkarzy, to ja lubię pożartować. Ale gdy wychodzimy na trening, to żarty się kończą. A w Polsce tego nie rozumieją. A szkoda, bo Polscy piłkarze mają naprawdę ogromne możliwości, uważam że większe niż rumuńscy. To pewnie ta wasza mentalność… słowiańska i bałkańska są podobne. A ja nie jestem
przyzwyczajony do takiego podejścia – mentalnie jestem Brytyjczykiem. Zawsze chcę więcej, nigdy nie jestem do końca zadowolony z tego co mam. Dlatego byłem dwa razy na mistrzostwach świata, w Anglii wygrałem wszystko poza mistrzostwem, a polscy piłkarze? Proszę pokazać mi kogoś kto ma takie sukcesy”.


Sama prawda, niestety Rumun nadział się w Polsce na mentalność olewaczy i minimalistów, którym nie chce się ciężej pracować, no bo po co, skoro i bez tego dostają dużo pieniędzy i osiągają sukcesy – co z tego, że tylko w żałosnej polskiej lidze. Petrescu był gromiony za to, że się wymądrza i jest zbyt pewny siebie, ale może trzeba było się czegoś nauczyć od człowieka, który w piłce osiągnął więcej niż wszyscy zawodnicy Wisły razem wzięci? Wiślakom się nie chciało. Piłkarzom Unirei tak i są efekty.
2. Piłkarze rządzą klubami i zwalniają trenerów.

Petrescu: „ – W Wiśle zabrakło profesjonalnego podejścia do zawodu trenera.
(…) Idealny układ jest taki, że menedżer powinien mieć pełną władzę i czas – wiele lat na zbudowanie drużyny. Tak jak jest w Anglii, na przykład z Fergusonem – przez 5 lat nic nie wygrywał, a później się zaczęło… Wtedy piłkarz nie kalkuluje i nie czeka na odejście trenera, bo ma świadomość, że jeśli nie będzie zapieprzał, to sam musi sobie szukać klubu”.

„Zwalnianie trenera” to specjalność polskich piłkarzy. W każdym kraju, w każdej lidze, nawet w Anglii, zdarza się, że piłkarze nie mogą dogadać się ze szkoleniowcem, dochodzi do kryzysu i trener odchodzi. Tylko w Polsce jednak zdarza się to tak nagminnie, a trenerzy są pomiatani przez rozbestwionych graczy. Wystarczy śledzić polską ligę, by takich przypadków jak Petrescu w Wiśle znaleźć dziesiątki.

Ot choćby w sezonie 2005/2006 piłkarze drugoligowej Jagiellonii Białystok zbuntowali się przeciwko Adamowi Nawałce, który kazał im za ciężko trenować. Zawodnicy, na czele ze starszyzną - Jackami Chańko i Markiewiczem, zaczęli się kompromitować na boisku i specjalnie przegrywać, pokazując zero zaangażowania. Co znaczące, kpić zaczęli z ulubionego powiedzenia Nawałki: „praca, praca i jeszcze raz praca”. Na pracę nie mieli ochoty i Nawałkę, żegnanego wyzwiskami z trybun, zwolniono z klubu. Przez następne lata piłkarze Jagiellonii zdążyli zwolnić następnego trenera Artura Płatka, ponownie stosując manewr z umyślnymi porażkami. Dopiero niedawno leniwych piłkarzy pozbyto się z klubu, a Jagiellonia gra znacznie lepiej i z zaangażowaniem. Markiewicz za to zdążył zwolnić kolejnego trenera w Koronie Kielce. A Nawałka? W biednym jak mysz kościelna drugoligowym GKS-ie Katowice objął drużynę złożoną z prawie samych młodych chłopaków. Wiosną tego roku, GieKSa, grając niemal tylko „młodymi” i słabo opłacanymi zawodnikami, była czwartym zespołem ligi z bilansem 7-6-2, podźwignęła się ze strefy spadkowej i utrzymała w lidze. Obecnie zajmuje 6 miejsce i gra bardzo dobrze mimo, że w kadrze ma ledwie sześciu graczy powyżej 25 lat. Widać tym piłkarzom chciało się pracować i czegoś nauczyć od Nawałki.
Nie trzeba zresztą sięgać tak daleko, w Ekstraklasie mieliśmy niedawno znakomity przykład. Piłkarzom Zagłebia Lubin nie chciało się pracować z trenerem Lesiakiem, więc kompromitowali się i przegrywali z kim popadnie, byle wymusić jego zwolnienie. Przegrali nawet z piątoligowymi amatorami z trzytysięcznego Kobylina. Nie przejęli się lżeniem i wyzwiskami z trybun. Przyszedł nowy trener, odmieniło im się i od razu wygrali. Czy tacy piłkarze, pozbawieni jakiegokolwiek honoru i poczucia godności osobistej, ośmieszający siebie i swój klub, mają szansę wejść na poziom europejski i dużo osiągnąć?
Zgadzam się całkowicie z oceną polskich piłkarzy dokonaną przez Petrescu. To mentalność jest najważniejszą przyczyną kolejnych kompromitacji klubów i reprezentacji, przyczyną tego, że zaledwie kilku polskich piłkarzy gra w niezłych klubach europejskich. Nie kupuję wytłumaczenia, że winien jest dziadowski związek piłkarski i korupcja. W Bośni i Hercegowinie liga jest niesamowicie skorumpowana, a jednak rodzą się tam talenty, którym ciężką pracą udaje się dostać do dobrych zachodnich klubów, reprezentacja tego państwa zaś ma szansę pojechać na Mistrzostwa Świata. Nie jest winne też państwo i „brak boisk”. Państwo budowaniem boisk w ogóle nie powinno się zajmować to raz, a dwa, że jak widać w Afryce, gdzie w niektórych krajach w ogóle o boiska trawiaste jest ciężko, czy w brazylijskich slumsach mogą rozwijać się wspaniałe talenty, ale trzeba wpierw „trochę” popracować. Dopóki polscy piłkarze nie zechcą patrzeć w górę i ciężko zapieprzać, nie nabiorą właściwej mentalności i będą przegrywać. Dopóki właściciele klubów będą pozwalać graczom na zwalnianie każących „zbyt ciężko” trenować trenerów przez celowe porażki, nici z sukcesów. W innym wywiadzie, lipcowym dla „Dziennika”, Petrescu ponownie zaprezentował te tezy. To świetnie, że polskie gazety publikują jego wypowiedzi. Dobrze byłoby, gdyby przeczytali i zrozumieli je właściciele klubów. Świetnie byłoby, gdyby słowa Rumuna wzięli sobie do głowy i serca polscy piłkarze, choć na to ciężko liczyć. W wywiadzie dla „Dziennika” Petrescu zapytany czy któryś z Polaków poradziłby sobie w lidze angielskiej odpowiedział: Myślę, że kilku tak, ale tylko pod względem umiejętności piłkarskich. A w Anglii ważny jest także charakter i psychika. Nie ma miejsca dla mięczaków i lalusiów. Gdyby któryś z piłkarzy Premiership przyszedł do prezesa i poskarżył się na zbyt ciężkie treningi, to... Właściwie nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji”. I tyle, dlatego piłkarzom Wisły miłego oglądania Ligi Mistrzów przed TV, a walczakom z Unirei i Danowi Petrescu powodzenia w meczach przeciw najlepszym!

Tomasz Wąsowicz (16:40)
Powód: błedy stylistyczne
Ostatnio edytowane przez WILDLIFE : 12.08.2010 o godz. 20:48.
bebeto
Senior Member
 
 
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1248
Stary 12.08.2010, 20:45
konrad1991tsw napisał(a):Wyświetl post
To może od razu niech ich Cupiał wyśle na tortury... Ludzie, czy wy chcecie nowego trenera tylko po to żeby zajechał piłkarzyków w ramach rewanżu za porażki z Karabakhem i Levadiami itp. ? Ja rozumiem potrzebę zatrudnienia trenera, który ciężką pracą do podstawy do dobrych wyników ale niektórzy to mają lekko naj*bane w głowach i liczą na nie wiadomo co (i wcale nie bronię piłkarzyków). Tak samo jak panuje na tym forum dogmat, że Dan Petrescu to jedyny człowiek który może Nas wprowadzic do LM i poprowadzic do innych sukcesów... Otóż nie wiem czy pamiętacie, ale za jego czasów graliśmy taką padakę że aż żal było patrzec, nie mówiąc już o tym że pózniej zespół był tak zamulony że do końca sezonu gra w ataku leżała i kwiczała... Dlatego wolę, żeby trener (oczywiście preferujący ciężką pracę) miał też coś do zaoferowania jeśli chodzi o inne aspekty (gra w ofensywie, jakieś rozwiązania taktyczne), niż tylko samo zapi*rdalanie...
A jak Ci się wydaje dlaczego tak było że grali padake i byli zamuleni Bali się ciężkiej pracy na miarę własnej (kosmicznej) pensji , no to grali padake!!!! Był efekt Był... Dana nie było!!
Cupiał chyba przejrzał na oczy... oby!
julo
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1249
Stary 12.08.2010, 20:48
Wojtek_Lok napisał(a):Wyświetl post
Chociaż bardzo bym chciał z powrotem Petrescu jako trenera Wisły to realnie patrząc byłby skończonym idiotą gdyby wrócił do Krakowa z którego go w tak nieelegancki sposób pożegnano. Chłop swój honor ma i nie sądzę by chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.
Również tak uważam. Wyjeżdzał stąd jak zbity pies, rozczarowany całokształtem tej przygody, zapewne liczył na prace długofalową.
Być może to dobry fachowiec, nie mówie nie... ale nie w każdym środowisku musi sie sprawdzić.

@WILDLIFE to samo wkleiłem troche wcześniej.
RAFi89
Senior Member
 
Od: 06.2007
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1250
Stary 12.08.2010, 20:53
Na Petrescu raczej bym się nie napalał. W Kubaniu z tego co się mówiło otrzymał czas na budowę zespołu, póki co jest na pierwszym miejscu i włodarze klubu nie muszą brać pod uwagę niezadowolenia kibiców.
Tak naprawdę nie wiem co mogło by go skłonić do powrotu.

Natomiast Petrescu miałby jedną przewagę nad trenerami zagranicznymi, wie co go w Polsce czeka. A więc z jakimi zawodnikami przyjdzie mu pracować, w jakich warunkach czy jakie wymagania stawia liga.
master777
Senior Member
 
 
Od: 04.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1251
Stary 12.08.2010, 20:56
Przydalby się jakiś nowy, enigmatyczny wpis zbymaka... Postowanie zeszłoby na ten temat Pożyjemy, zobaczymy, nie wiem czy Petrescu będzie trenerem, wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale jeśli tak się stanie, będzie to świadczyło o trzech rzeczach:
- Nasz Prezes ma głowę na karku i jest zdolny nawet do Mission Imposiblie;
- Nasz klub ma jeszcze jakąś renomę;
- Dan okaże się amatorem w pozytywnym znaczeniu, czyli pasjonatem, nie zaś profesionalistą, czyli człowiekiem stawiającym pieniądz nad ideę.
mitmichael
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1252
Stary 12.08.2010, 20:57
No to pozostaje nam czekac na oficjalne przedstawienie nowego trenera. Lista jest długa i zarzad bedzie miał z kogo wybierac a moze juz maja swojego kandydata. Pozyjemy, zobaczymy
konrad1991tsw
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1253
Stary 12.08.2010, 20:58
bebeto napisał(a):Wyświetl post
A jak Ci się wydaje dlaczego tak było że grali padake i byli zamuleni Bali się ciężkiej pracy na miarę własnej (kosmicznej) pensji , no to grali padake!!!! Był efekt Był... Dana nie było!!
Cupiał chyba przejrzał na oczy... oby!
Jaki to był efekt? Bo ja się go nie mogę doszukac... Co do gadania że w mitycznej dogrywce w Salonikach zajechaliśmy ich fizycznie to spytam krótko - to dlaczego dosłownie chwile pózniej przegrywaliśmy w grupie z niemal każdym? Graliśmy tak jak za Skorży i ja różnicy tutaj nie dostrzegam... I z pewnością wolę trenera który natawi ten zespół na przyzwoicie wyglądającą i skuteczną walkę o gole, a nie rzucanie długich piłek i liczenie na cud. Zgadzam się tylko w kwestii tego, że potrzeba trenera lubiącego zespoły dobrze wybiegane, gotowe na walkę przez 90 minut - jednak to nie jest jedyny warunek... Brzydką grą i wynikami 1-0 ludzi na stadion nie ściągniecie...
LooNatyk
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1254
Stary 12.08.2010, 21:00
niektorzy pisza o 300 tysiacach po naszej stronie.. ale skad to wiecie, skad wiecie ile Cupial chce dac na trenera Moze bedzie mial kaprys i da banke? Nikt tego nie wie..
WILDLIFE
Member
 
Od: 03.2008
Skąd: Lublin

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1255
Stary 12.08.2010, 21:00
Petrescu może wrócić do Wisły, szanse oceniam na 40% ale jest jakaś nadzieja, zawsze ceniłem go jako dobrego trenera. Nasze gwiazdeczki zwolniły go, bo nie chce im ciężko pracować, ale kasę to chcą brać? Dla nich nie ma miejsca w Wiśle, w Wiśle mają zapierdalać i dawać z siebie wszystko! Dlatego trener taki jak Petrescu powinien trenować piłkarzy i dzięki temu możemy osiągnąć jakieś sukcesy, bez ciężkiej pracy nic nie osiągniemy.
master777
Senior Member
 
 
Od: 04.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1256
Stary 12.08.2010, 21:04
Jutro piątek, chyba ostatni termin na ogłoszenie trenera w tym tygodniu.
maklo9
Member
 
Od: 01.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1257
Stary 12.08.2010, 21:07
http://wislaportal.pl/news.php?id=18304

cos musi byc na rzeczy jesli kurs z 16 spadl na 5 i teraz rumun jest faworytem
bebeto
Senior Member
 
 
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1258
Stary 12.08.2010, 21:08
konrad1991tsw napisał(a):Wyświetl post
Jaki to był efekt? Bo ja się go nie mogę doszukac... Co do gadania że w mitycznej dogrywce w Salonikach zajechaliśmy ich fizycznie to spytam krótko - to dlaczego dosłownie chwile pózniej przegrywaliśmy w grupie z niemal każdym? Graliśmy tak jak za Skorży i ja różnicy tutaj nie dostrzegam... I z pewnością wolę trenera który natawi ten zespół na przyzwoicie wyglądającą i skuteczną walkę o gole, a nie rzucanie długich piłek i liczenie na cud. Zgadzam się tylko w kwestii tego, że potrzeba trenera lubiącego zespoły dobrze wybiegane, gotowe na walkę przez 90 minut - jednak to nie jest jedyny warunek... Brzydką grą i wynikami 1-0 ludzi na stadion nie ściągniecie...
Nie możesz się doszukać bo nie czytasz uważnie. Napisałem wyraźnie: " A jak Ci się wydaje dlaczego tak było że grali padake i byli zamuleni Bali się ciężkiej pracy na miarę własnej (kosmicznej) pensji , no to grali padake!!!! Był efekt Był... Dana nie było!! " TZN. Zwolnili go piłkarze/kopacze.
Zbyychu
Senior Member
 
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1259
Stary 12.08.2010, 21:15
Podobają mi się te wszystkie posty oceniające umiejętności trenerskie Petrescu jedynie przez pryzmat pracy w Wiśle (niezależnie od tego, czy oceny są pozytywne, czy nie). Rozumiem, że od czasu, gdy Cupiał go wywalił, siedział chłop na łączce zielonej i krówki liczył?
Marcinnno
Senior Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1260
Stary 12.08.2010, 21:16
Ciekawi mnie tylko styl jaki by Rumun wprowadził czyżby znowu było to co kiedyś długa piła z obrony do napastników?

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:00.