
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#1231
|
|
niektorzy to sa niezle naiwni...
Dla Dana kasa sie nie liczy wiec bedzie robil za darmo, forumowicze ujma go za serce. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#1232
|
|
Tak gość przyjdzie z ciepłej posady, kosząc 1,5mln dolarów rocznie, będąc na 1 miejscu w tabeli, do drużyny z którą zawsze można wszystko przegrać.
Otrząśnijcie się. Absolutnie nie liczy się dla niego kasa, a do Rosji poszedł po naukę? Ja osobiście nie chciałbym oglądać znów Wisły Petrescu. Murowanie bramki, strzelamy gola i cofamy się na swoją połówkę. A wyjście do ataku to dzida do przodu. Może to jedyny sposób na jakieś rezultaty, ale zachęcające to to nie było. I *******enie że sędzia skrzywdził, że trawa krzywa, hard work itp. Gwiazdorstwo, mikrofony, flesze. ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#1233
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: Kraków / Azory
Offline |
#1234
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#1235
|
|
A kto mówi że za darmo? Raz już tu był więc czemu nie ma przyjść drugi? Może uważa że czegoś nie dokończył w Krakowie?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#1236
|
|
jak ktoś słusznie wcześniej zauważył, w tej chwili nie stac nas na nic więcej. Albo będziemy grać brzydko i wygrywać, albo będziemy grać brzydko i przegrywać. Tertium non datur, przynajmniej na chwilę obecną. Ciężko oczekiwac trenera, który sprawi, żeby nasi kopacze nagle zaczęli grać ładnie i jednocześnie przy tym wygrywać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1237
|
![]() Więc jestem za. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#1238
|
![]() ![]()
Iskra Opole ....
Ja Iskre tralalala.... Iskra Opppolee ..... |
|
|
|
Member
Od: 02.2009
Offline |
#1239
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#1240
|
To może od razu niech ich Cupiał wyśle na tortury... Ludzie, czy wy chcecie nowego trenera tylko po to żeby zajechał piłkarzyków w ramach rewanżu za porażki z Karabakhem i Levadiami itp. ? Ja rozumiem potrzebę zatrudnienia trenera, który ciężką pracą do podstawy do dobrych wyników ale niektórzy to mają lekko naj*bane w głowach i liczą na nie wiadomo co (i wcale nie bronię piłkarzyków). Tak samo jak panuje na tym forum dogmat, że Dan Petrescu to jedyny człowiek który może Nas wprowadzic do LM i poprowadzic do innych sukcesów... Otóż nie wiem czy pamiętacie, ale za jego czasów graliśmy taką padakę że aż żal było patrzec, nie mówiąc już o tym że pózniej zespół był tak zamulony że do końca sezonu gra w ataku leżała i kwiczała... Dlatego wolę, żeby trener (oczywiście preferujący ciężką pracę) miał też coś do zaoferowania jeśli chodzi o inne aspekty (gra w ofensywie, jakieś rozwiązania taktyczne), niż tylko samo zapi*rdalanie... |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
#1241
|
przez cały mecz nie mieliśmy praktycznie żadnej sytuacji, strzał i przypadkowy gol z niczego a czy dogrywkę wygraliśmy dzięki przygotowaniu? również watpię, Grecy dostali bramkę w doliczonym, coś w nich pękło i poszło gładko, zresztą, to samo zrobiło z nami PAO w dogrywce ja jestem na NIE, jeśli chodzi o Petrescu po prostu, pewni ludzie do pewnych środowisk pasują, a do pewnych nie to oczywiście moje zdanie, możecie mnie ukamienować, bo widzę, że Dan tu za świętość uchodzi, ale głównie dlatego, że dałby naszym grajkom w kość, dlatego 95% chce jego powrotu, bez względu na wyniki jakie by osiągał |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#1242
|
by ci kopacze którym się nie chce zapieprzać pograli sobie z dala od ul.W.Reymonta 22 !!!! |
|
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
#1243
|
|
Chociaż bardzo bym chciał z powrotem Petrescu jako trenera Wisły to realnie patrząc byłby skończonym idiotą gdyby wrócił do Krakowa z którego go w tak nieelegancki sposób pożegnano. Chłop swój honor ma i nie sądzę by chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#1244
|
|
Różne rzeczy na tym forum się działy, ale jeszcze nie było takiego nakręcania zapędów sadystycznych w stosunku do piłkarzy Wisły jakie widzimy tutaj od tygodnia.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#1245
|
Wszystko zależy od paru rzeczy, jeden - jak bardzo są dla Dana ważne pieniądze, jak dużo ich potrzebuje, czy jako człowiek jest rozrzutny czy raczej skromny w wydatkach. Jeśli jest skromny i kocha piłkę to wcale bym się nie zdziwił jakby do nas przyszedł. Rozumiem, że jakby Wisła zaproponowała mu gównianą pensję to mógłby stwierdzić, że go nie doceniają i pewnie nie będzie nikim ważnym, ale z tego co piszą w mediach chodzi o zawrotną jak na polskie warunki sumę i pewnie komfort pracy (gwarantowany kontraktem). Kibice, którzy się za Danem stęsknili to na pewno dodatkowy plus. Który trener nie chciałby, żeby cały stadion skandował jego nazwisko, a u nas - pewnie nawet na wejściu - może na to liczyć. Kwestia stylu gry - ktoś wspomniał, że wcale nie graliśmy widowiskowo z Karabachem. Prawda, ale my tam w ogóle nic nie graliśmy. Drużyna była / jest w roz****usze i jeśli zarówno kandydatura Dana jak i Jimeneza nie są zwyczajną kaczką dziennikarską tylko prawdą, to można liczyć w najbliższej przyszłości na duże zmiany w składzie Wisły, bo kto zatrudnia trenera za ogromne pieniądze (przypominam, że Dan przychodząc tu po raz pierwsze zarabiał grosze w porównaniu do tego co mu podobno proponują teraz) jednocześnie nie wykładając pieniędzy na wzmocnienia. I teraz pytanie czy zarząd będzie chciał budować zespół grający ładnie, z polotem i ofensywnie - tzw. krótkimi podaniami (coś ala Wisła Smudy / Kaspra podczas jego pierwszej trenerki) albo zespół wybiegany, silny fizycznie, grający defensywnie z dużą dyscypliną taktyczną na zasadzie na 0 z tyłu a z przodu zawsze coś wpadnie (Dan za pierwszej kadencji). To coś jak wybór pomiędzy Barceloną a Interem z poprzedniego sezonu w LM zachowując oczywiście odpowiednie proporcje ;> I jeden styl i drugi ma swoich zwolenników. Osobiście trzymam kciuki, żeby ktoś z powyższej dwójki objął stery przy R22, bo to będzie wyraźnym znakiem, że Wisła chce iść do przodu i nie żałuje na to środków. Pozdrawiam /edit : @As - inaczej zachowują się ludzie już bogaci, niż Ci którzy dopiero mają okazję się nimi stać. Wszystko zależy od charakteru jak i potrzeb. Nie mierz wszystkich swoją własną miarką.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 12.08.2010 o godz. 20:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Skąd: Warmia i Mazury
Offline |
#1246
|
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Skąd: Lublin
Offline |
#1247
|
|
15 września 2009
Dan Petrescu - wyrzut sumienia polskiej piłki Niemal dokładnie trzy lata temu, 18 września 2006 roku, Wisła Kraków zwolniła Dana Petrescu z pozycji trenera. Towarzyszyło temu ogromne westchnienie ulgi ze strony piłkarzy klubu. Skłonność właściciela klubu, Bogusława Cupiała, do żonglowania trenerami nie była tym razem decydującym powodem zmiany. Petrescu wyraźnie nie odpowiadał wielu czołowym polskim zawodnikom Wisły, którzy narzekali przed wszystkim na za ciężkie treningi, ale i na „toporny styl”, brak luzu trenera i jego spore wymagania co do waleczności, zaangażowania i walki. Minęły trzy lata, jutro, 16 września 2009, Dan Petrescu poprowadzi mistrza Rumunii Unireę Urziceni w meczu Ligi Mistrzów przeciwko FC Sevilla. Zawodnicy Wisły, po kompromitacji z estońską Levadią Tallin, najważniejsze rozgrywki klubowe w Europie obejrzą jak zwykle w telewizji. I kto się śmieje ostatni? Kto lepiej wykorzystał te trzy lata po odejściu Petrescu z Wisły? Wiślacy dominują w polskiej lidze, ale w Europie przegrywają. Kilku zawodników ze składu, który grał u Petrescu udało się wyrwać na Zachód(Dudka do Auxerre i Błaszczykowski do Dortmundu, a Baszczyński i Zieńczuk na emeryturę do greckich słabeuszy), reszta dalej gra w polskiej lidze, Paweł Brożek właśnie okazał się za słaby na Fulham. Wyklinany w Polsce Petrescu objął za to beniaminka ligi rumuńskiej, Unireę Urziceni. Utrzymał ją w lidze, w następnym sezonie doprowadził do 5 miejsca i finału Pucharu Rumunii, co dało możliwość występu w Pucharze UEFA. Unirea odpadła w nim co prawda z niemieckim HSV, ale w lidze zdobyła mistrzostwo. Klub bez tradycji z malutkiego rumuńskiego miasteczka(według Wikipedii Urziceni ma 17 tysięcy mieszkańców), bez wielkich pieniędzy i znanych graczy wygrał silną przecież ligę(w rankingu UEFA liga rumuńska jest 8, a liga polska 26, nie przeszkadza to wielu Polakom lekceważąco myśleć o Rumunach). Nie miał gwiazd i dużego budżetu jak Steaua, Dinamo czy Rapid, nie była to kolonia portugalskich i południowoamerykańskich zawodników jak CFR Cluj. W klubie grali prawie sami Rumuni i to nawet nie reprezentanci kraju, tylko mało znani zawodnicy. Zostali jednak zorganizowani przez Petrescu w sprawnie działający, ciężko pracujący na boisku, walczący, grający bardzo taktycznie zespół, któremu bardzo ciężko strzelić bramkę(tylko 20 goli straconych w 34 ligowych spotkaniach w mistrzowskim sezonie). Teraz, w nagrodę za ciężką pracę, której wymagał trener, piłkarze Unirei zagrają w elitarnych rozgrywkach przeciw najlepszym na świecie. Wisła tymczasem w środę ma wolne i szykuje się do „szlagierowego” meczu z Polonią Bytom w niedzielę. Zachowałem sobie „Przegląd Sportowy” z 2 lutego 2009, gdzie był bardzo ciekawy wywiad z Danem Petrescu. Według mnie Rumun przedstawił w nim najtrafniejszą diagnozę przyczyn stanu polskiej piłki nożnej. Dwa najważniejsze powody, oba mentalne:[/FONT] 1. Brak mentalności zwycięzców, lenistwo, minimalizm, zadowalanie się małymi sukcesami. Mówi Petrescu: „– Dlatego właśnie nie macie wyników w Europie. Idealne życie piłkarza w Polsce jest takie – miłe spędzanie czasu, lekkie treningi i przyjazny trener, który do tego jest dobrym kumplem. Z takim podejściem Polska nigdy nie będzie mistrzem świata, nigdy niczego nie wygra. Ja tę mentalność którą mam wyniosłem z Anglii, pracowałem tam 8 lat i wiem jak wygląda zawodowy futbol. Tam piłkarz nie chce być przyjacielem trenera, tam jest podejście czysto zawodowe. W Polsce czy w Rumunii piłkarze dążą do tego, żeby zaprzyjaźnić się z trenerem. Ja w moim klubie, Unirei, nie mam przyjaciół. I właśnie zostałem wybrany, po raz drugi z rzędu, najlepszym trenerem w Rumunii. Moje metody się sprawdzają. Zawsze rozmawiam z piłkarzami, podaję im rękę, jestem dla nich przyjazny, ale nie jestem ich przyjacielem! Jeśli robią coś dobrze, to powiem: „brawo”, jeśli nie, to nie będę tego ukrywał. W Rumunii i w Polsce piłkarz za bardzo zżywa się z trenerem i automatycznie przestaje trenował. Niestety w Polsce takim jak ja jest trudno – dlatego właśnie nie wytrzymałem do końca sezonu. A szkoda. (…)A mój trener, którego miałem we Włoszech, Zdenek Zeman, był najostrzejszy ze wszystkich. Moje treningi przy tym co on robił, to gry i zabawy z piłeczką. Gdybym zrobił w Wiśle to co on z nami we Włoszech, to by mnie zabili, gdzieś przy okazji. A to było moje pierwsze doświadczenie. Wszyscy płakali i kwiczeli, ale Zeman miał wyniki. Ale gdy poszedł do Turcji, po 10 treningach piłkarze zaczęli symulować kontuzje. I go wywalili. To samo byłoby w Wiśle. A jednak to Zeman miał sukcesy. Weźmy przykład Capello – gdy zapyta pan jego byłych piłkarzy powiedzą: „O Boże, to sadysta”. Ale proszę popatrzeć na jego wyniki. Czego chcesz – wyników czy miłości zawodników? Każdy sam musi zadecydować. (…)Ale nie jestem jakimś tyranem. Jeśli pan spyta moich piłkarzy, to ja lubię pożartować. Ale gdy wychodzimy na trening, to żarty się kończą. A w Polsce tego nie rozumieją. A szkoda, bo Polscy piłkarze mają naprawdę ogromne możliwości, uważam że większe niż rumuńscy. To pewnie ta wasza mentalność… słowiańska i bałkańska są podobne. A ja nie jestem przyzwyczajony do takiego podejścia – mentalnie jestem Brytyjczykiem. Zawsze chcę więcej, nigdy nie jestem do końca zadowolony z tego co mam. Dlatego byłem dwa razy na mistrzostwach świata, w Anglii wygrałem wszystko poza mistrzostwem, a polscy piłkarze? Proszę pokazać mi kogoś kto ma takie sukcesy”. Sama prawda, niestety Rumun nadział się w Polsce na mentalność olewaczy i minimalistów, którym nie chce się ciężej pracować, no bo po co, skoro i bez tego dostają dużo pieniędzy i osiągają sukcesy – co z tego, że tylko w żałosnej polskiej lidze. Petrescu był gromiony za to, że się wymądrza i jest zbyt pewny siebie, ale może trzeba było się czegoś nauczyć od człowieka, który w piłce osiągnął więcej niż wszyscy zawodnicy Wisły razem wzięci? Wiślakom się nie chciało. Piłkarzom Unirei tak i są efekty. 2. Piłkarze rządzą klubami i zwalniają trenerów. Petrescu: „ – W Wiśle zabrakło profesjonalnego podejścia do zawodu trenera. (…) Idealny układ jest taki, że menedżer powinien mieć pełną władzę i czas – wiele lat na zbudowanie drużyny. Tak jak jest w Anglii, na przykład z Fergusonem – przez 5 lat nic nie wygrywał, a później się zaczęło… Wtedy piłkarz nie kalkuluje i nie czeka na odejście trenera, bo ma świadomość, że jeśli nie będzie zapieprzał, to sam musi sobie szukać klubu”. „Zwalnianie trenera” to specjalność polskich piłkarzy. W każdym kraju, w każdej lidze, nawet w Anglii, zdarza się, że piłkarze nie mogą dogadać się ze szkoleniowcem, dochodzi do kryzysu i trener odchodzi. Tylko w Polsce jednak zdarza się to tak nagminnie, a trenerzy są pomiatani przez rozbestwionych graczy. Wystarczy śledzić polską ligę, by takich przypadków jak Petrescu w Wiśle znaleźć dziesiątki. Ot choćby w sezonie 2005/2006 piłkarze drugoligowej Jagiellonii Białystok zbuntowali się przeciwko Adamowi Nawałce, który kazał im za ciężko trenować. Zawodnicy, na czele ze starszyzną - Jackami Chańko i Markiewiczem, zaczęli się kompromitować na boisku i specjalnie przegrywać, pokazując zero zaangażowania. Co znaczące, kpić zaczęli z ulubionego powiedzenia Nawałki: „praca, praca i jeszcze raz praca”. Na pracę nie mieli ochoty i Nawałkę, żegnanego wyzwiskami z trybun, zwolniono z klubu. Przez następne lata piłkarze Jagiellonii zdążyli zwolnić następnego trenera Artura Płatka, ponownie stosując manewr z umyślnymi porażkami. Dopiero niedawno leniwych piłkarzy pozbyto się z klubu, a Jagiellonia gra znacznie lepiej i z zaangażowaniem. Markiewicz za to zdążył zwolnić kolejnego trenera w Koronie Kielce. A Nawałka? W biednym jak mysz kościelna drugoligowym GKS-ie Katowice objął drużynę złożoną z prawie samych młodych chłopaków. Wiosną tego roku, GieKSa, grając niemal tylko „młodymi” i słabo opłacanymi zawodnikami, była czwartym zespołem ligi z bilansem 7-6-2, podźwignęła się ze strefy spadkowej i utrzymała w lidze. Obecnie zajmuje 6 miejsce i gra bardzo dobrze mimo, że w kadrze ma ledwie sześciu graczy powyżej 25 lat. Widać tym piłkarzom chciało się pracować i czegoś nauczyć od Nawałki. Nie trzeba zresztą sięgać tak daleko, w Ekstraklasie mieliśmy niedawno znakomity przykład. Piłkarzom Zagłebia Lubin nie chciało się pracować z trenerem Lesiakiem, więc kompromitowali się i przegrywali z kim popadnie, byle wymusić jego zwolnienie. Przegrali nawet z piątoligowymi amatorami z trzytysięcznego Kobylina. Nie przejęli się lżeniem i wyzwiskami z trybun. Przyszedł nowy trener, odmieniło im się i od razu wygrali. Czy tacy piłkarze, pozbawieni jakiegokolwiek honoru i poczucia godności osobistej, ośmieszający siebie i swój klub, mają szansę wejść na poziom europejski i dużo osiągnąć? Zgadzam się całkowicie z oceną polskich piłkarzy dokonaną przez Petrescu. To mentalność jest najważniejszą przyczyną kolejnych kompromitacji klubów i reprezentacji, przyczyną tego, że zaledwie kilku polskich piłkarzy gra w niezłych klubach europejskich. Nie kupuję wytłumaczenia, że winien jest dziadowski związek piłkarski i korupcja. W Bośni i Hercegowinie liga jest niesamowicie skorumpowana, a jednak rodzą się tam talenty, którym ciężką pracą udaje się dostać do dobrych zachodnich klubów, reprezentacja tego państwa zaś ma szansę pojechać na Mistrzostwa Świata. Nie jest winne też państwo i „brak boisk”. Państwo budowaniem boisk w ogóle nie powinno się zajmować to raz, a dwa, że jak widać w Afryce, gdzie w niektórych krajach w ogóle o boiska trawiaste jest ciężko, czy w brazylijskich slumsach mogą rozwijać się wspaniałe talenty, ale trzeba wpierw „trochę” popracować. Dopóki polscy piłkarze nie zechcą patrzeć w górę i ciężko zapieprzać, nie nabiorą właściwej mentalności i będą przegrywać. Dopóki właściciele klubów będą pozwalać graczom na zwalnianie każących „zbyt ciężko” trenować trenerów przez celowe porażki, nici z sukcesów. W innym wywiadzie, lipcowym dla „Dziennika”, Petrescu ponownie zaprezentował te tezy. To świetnie, że polskie gazety publikują jego wypowiedzi. Dobrze byłoby, gdyby przeczytali i zrozumieli je właściciele klubów. Świetnie byłoby, gdyby słowa Rumuna wzięli sobie do głowy i serca polscy piłkarze, choć na to ciężko liczyć. W wywiadzie dla „Dziennika” Petrescu zapytany czy któryś z Polaków poradziłby sobie w lidze angielskiej odpowiedział: „Myślę, że kilku tak, ale tylko pod względem umiejętności piłkarskich. A w Anglii ważny jest także charakter i psychika. Nie ma miejsca dla mięczaków i lalusiów. Gdyby któryś z piłkarzy Premiership przyszedł do prezesa i poskarżył się na zbyt ciężkie treningi, to... Właściwie nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji”. I tyle, dlatego piłkarzom Wisły miłego oglądania Ligi Mistrzów przed TV, a walczakom z Unirei i Danowi Petrescu powodzenia w meczach przeciw najlepszym! Tomasz Wąsowicz (16:40) Powód: błedy stylistyczne
Ostatnio edytowane przez WILDLIFE : 12.08.2010 o godz. 20:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#1248
|
Cupiał chyba przejrzał na oczy... oby! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Wiślak znad Warty
Offline |
#1249
|
Być może to dobry fachowiec, nie mówie nie... ale nie w każdym środowisku musi sie sprawdzić. @WILDLIFE to samo wkleiłem troche wcześniej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#1250
|
|
Na Petrescu raczej bym się nie napalał. W Kubaniu z tego co się mówiło otrzymał czas na budowę zespołu, póki co jest na pierwszym miejscu i włodarze klubu nie muszą brać pod uwagę niezadowolenia kibiców.
Tak naprawdę nie wiem co mogło by go skłonić do powrotu. Natomiast Petrescu miałby jedną przewagę nad trenerami zagranicznymi, wie co go w Polsce czeka. A więc z jakimi zawodnikami przyjdzie mu pracować, w jakich warunkach czy jakie wymagania stawia liga. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2010
Offline |
#1251
|
|
Przydalby się jakiś nowy, enigmatyczny wpis zbymaka... Postowanie zeszłoby na ten temat
Pożyjemy, zobaczymy, nie wiem czy Petrescu będzie trenerem, wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale jeśli tak się stanie, będzie to świadczyło o trzech rzeczach:- Nasz Prezes ma głowę na karku i jest zdolny nawet do Mission Imposiblie; - Nasz klub ma jeszcze jakąś renomę; - Dan okaże się amatorem w pozytywnym znaczeniu, czyli pasjonatem, nie zaś profesionalistą, czyli człowiekiem stawiającym pieniądz nad ideę. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#1252
|
|
No to pozostaje nam czekac na oficjalne przedstawienie nowego trenera. Lista jest długa i zarzad bedzie miał z kogo wybierac a moze juz maja swojego kandydata. Pozyjemy, zobaczymy
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#1253
|
|
Jaki to był efekt? Bo ja się go nie mogę doszukac... Co do gadania że w mitycznej dogrywce w Salonikach zajechaliśmy ich fizycznie to spytam krótko - to dlaczego dosłownie chwile pózniej przegrywaliśmy w grupie z niemal każdym? Graliśmy tak jak za Skorży i ja różnicy tutaj nie dostrzegam... I z pewnością wolę trenera który natawi ten zespół na przyzwoicie wyglądającą i skuteczną walkę o gole, a nie rzucanie długich piłek i liczenie na cud. Zgadzam się tylko w kwestii tego, że potrzeba trenera lubiącego zespoły dobrze wybiegane, gotowe na walkę przez 90 minut - jednak to nie jest jedyny warunek... Brzydką grą i wynikami 1-0 ludzi na stadion nie ściągniecie...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#1254
|
|
niektorzy pisza o 300 tysiacach po naszej stronie.. ale skad to wiecie, skad wiecie ile Cupial chce dac na trenera
|
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Skąd: Lublin
Offline |
#1255
|
|
Petrescu może wrócić do Wisły, szanse oceniam na 40% ale jest jakaś nadzieja, zawsze ceniłem go jako dobrego trenera. Nasze gwiazdeczki zwolniły go, bo nie chce im ciężko pracować, ale kasę to chcą brać? Dla nich nie ma miejsca w Wiśle, w Wiśle mają zapierdalać i dawać z siebie wszystko! Dlatego trener taki jak Petrescu powinien trenować piłkarzy i dzięki temu możemy osiągnąć jakieś sukcesy, bez ciężkiej pracy nic nie osiągniemy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2010
Offline |
#1256
|
|
Jutro piątek, chyba ostatni termin na ogłoszenie trenera w tym tygodniu.
|
|
|
|
Member
Od: 01.2009
Offline |
#1257
|
|
http://wislaportal.pl/news.php?id=18304
cos musi byc na rzeczy jesli kurs z 16 spadl na 5 i teraz rumun jest faworytem |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Skąd: KAZIMIERZ
Offline |
#1258
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#1259
|
|
Podobają mi się te wszystkie posty oceniające umiejętności trenerskie Petrescu jedynie przez pryzmat pracy w Wiśle (niezależnie od tego, czy oceny są pozytywne, czy nie). Rozumiem, że od czasu, gdy Cupiał go wywalił, siedział chłop na łączce zielonej i krówki liczył?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#1260
|
|
Ciekawi mnie tylko styl jaki by Rumun wprowadził czyżby znowu było to co kiedyś długa piła z obrony do napastników?
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|