witeq napisał(a):

a nieprawda, bo Jadze strzeliliśmy po odbiorze i ponowieniu akcji, i wymianie 3-4 podań w bezpośredniej bliskości pola karnego. A to już co innego niż klepanie na połowie, jak to miało miejsce w późniejszej fazie meczu z Jaga - po prostu oni mają za mało techniki i umiejętności taktycznych (przesuwanie całej linii zespołu za piłką) aby dojść z nią w pobliże pola karnego. Przy bramce http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...el_Brozek.html widać, że przed linią piłki było 5 zawodnikow, i to jest sytuacja pożądana, bo jest kilka rozwiązań ofensywnych wtedy. I chwała Riosowi i Żurawskiemu że tą sytuację umieli dobrze rozegrać. Tyle że zauważ, że największą sztuką jest doprowadzić do takiej właśnie sytuacji wyjściowej, a tu już trzeba przesuwać się równocześnie liniami, umieć przytrzymać piłkę pod kryciem , rozsądnie wychodzić na pozycję i bardzo dużo biegać. To powinien być standard, wielokrotne w każdym meczu, a nie jedna sytuacja na 5 meczy.Bo klepanie ofensywnych piłkarzy na środku kończy się jednym Brożkiem, bądź góra dwoma piłkarzami przed linią piłki, a ponieważ nikt w Wiśle nie jest w stanie wygrać pojedynku z kilkoma rywalami, gra wygląda tak że zęby bolą.
Zobacz sobie jak Basel tworzy akcję, jaka zespołowość i ruch przy pierwszym golu, kto rozgrywa piłkę już na połowie Romy i ile zawodników jest przed linią piłki tworząc możliwe warianty rozegrania przy drugim golu, i technikę zawodnika przy trzeciej. http://rutube.ru/tracks/3691394.html...&bmstart=43920
To nie Intery czy Barcelony, to Basel które dostało na Reymonta kilka lat temu. Tyle że tam ofensywni piłkarze nie rozgrywają na środku, bo ich braknie z przodu. I teraz przyłóż sobie z całym szacunkiem Sobola do umiejętności rozprowadzenia akcji jak to robią szwajcarzy - on tego nie robi, bo nawet tego nikt u nas od niego nie wymaga, przecież on ma tylko powstrzymywać. Wszystko fajnie, tylko z takim podejściem z własnej woli tracimy jednego piłkarza potrafiącego rozegrać piłkę. Ze nie wspomnę o trzeciej bramce, i dyskusji że Brożek jest dobrym napastnikiem, jak on nigdy się do takiej akcji nawet nie pomyślał zabrać, a co dopiero żeby się chociaż zbliżył do jej wykonania. A to szwajcar którego Basel ściągnęło za darmo z Lousanne. Byl wypożyczany jeszcze do zeszłego sezonu, i pewnie do wzięcia za grosze. A po jednej akcji widac że byłby w Wiśle najlepszym technicznie piłkarzem i gwiazdą ligi.
Reasumując, Maaskant stara się wprowadzać zachodnie wzorce, tyle że nie ma to racji bytu, z takim materiałem. Stąd zima da ostateczną odpowiedz - albo w końcu robimy rozpi.d w drużynie i pozbywamy się ludzi od lat obniżających jakość tego zespołu, w zamian ściągając przyzwoitych graczy, albo po prostu staczamy się w dół, i Mourinho z sir Alexem nie pomogą. Swoją drogą żal mi Roberta, bo podejrzewam że wiedząc to co teraz wie nie podjął by się pracy tutaj.
|
Dzieki kolego za poprawe. Ale przysiaglbym ze w magzynie C+ po tej kolejce sam Mielcarski pokazal jak doszlo do zdobycia tej bramki, wyliczyl ze mimo iz Jaga podwajala a nawet potroila w pewnych momentach krycie to potrafilismy sie od tego uwolnic i przesunac blizej ich bramki a na koncu Brozek strzelil. I z tego co pamietam to Mielcarski wyliczyl 15 podan przed tym jak padla bramka. Potem pokazal druga Nasza akcje i tam bylo prawie 20 podan ale juz nie zakonczyla sie tak akcja bramka. Ale skoro sam to sprawdziles to nie zostaje mi nic innego jak uderzyc sie w piersi za blad. Inna sprawa ze od tej pory nigdy wiecej tak nie gralimsy a ostatnio w Zabrzu bylo tak jak pisales, glownie klepanie na swojej polowie i zero ruchu z przodu. Oczywiscie tez zgadzam sie z tym co pisze o przesuwaniu sie formacji i jak to powinno wygladac.
Pozdrawiam