1q2 napisał(a):

To nie jest tak do końca, to nie przypadek że Palikot i Jarek otwierają listę najbardziej nielubianych polityków.
Patologii wśród ludzi wyeliminować się nie da, zmniejszyć tak, najlepiej przez rozwój kraju i zapewnienia godnego życia jak największej ilości osób.
A politycy powinni ważyć słowa.Dla mnie to nie jest żaden przypadek że temu kolesiowi do końca odwaliło w chwili największych oskarżeń o zdradę,zbrodnie, przerzucaniem się winą za śmierć osób w Smoleńsku, 'walki o krzyż'.
To już jest i tak za późno bo wczoraj mleko się rozlało i ogarnąć to, nawet przy chęciach z obu stron, będzie ciężko - gdzie ja jestem przekonany że nie będzie tych chęci.
|
1q2
sory ale trochę już się Ciebie czytać nie da. Porównujesz Kaczyńskiego do paliknota


Chłopie już Cię prosiłem raz, żebyś mi przytoczył jakąkolwiek wypowiedź Kaczyńskiego mówiącą o fizycznej eliminacji politycznego przeciwnika. Spór polityczny musi istnieć, ale nigdy nie powinien dążyć do unicestwienia drugiej strony.
I owszem mogę się zgodzić, że Jarek ma sporo za kołnierzem stawiając często sprawę (w moim odczuciu b. często w meritum mając nawet rację) na ostrzu noża w taki sposób, który uniemożliwia dalszą dyskusję. Jednak nigdy osobiście nie słyszałem aby nakłaniał do "zastrzelenia i wypatroszenia przeciwnika politycznego" czy też nie bawił się we wróża przewidując, że jego przeciwnik "spotka się z ostatecznością". Czy Kaczyńskiemu nie wolno wypowiadać się w sprawie skandalicznego sposobu prowadzenia śledztwa smoleńskiego, czy nie ma prawa wytykać Premierowi, że zrzekł się możliwości suwerennego sposobu wyjaśnienia tej katastrofy na rzecz państwa i instytucji, które bynajmniej nie są w tej sprawie bezstronne i bezinteresowne

Zgadzam się, że wypowiadając się w sposób tak kategoryczny, w jaki się wypowiadał ostatnio staje się nieskuteczny i działa przeciwko swojej formacji i swojej wizji Państwa.
Ale czy do tego nie doprowadził przypadkiem sam Donald Tusk, o ile jeszcze całkowicie nie dopadła Cię amnezja, to właśnie D. Tusk negował wynik demokratycznych wyborów w 2005 r., odbierając Kaczyńskiemu prawo do rządzenia nakłaniając Polaków do "obywatelskiego nieposłuszeństwa" czy też (za pośrednictwem obecnego swojego rzecznika, wówczas posła komisji d/s służb specjalnych) porównując CBA do Stasi i Securitate a PiS, jako partię polityczną do NSDAP. Czy to nie politycy PO i SLD w specyficznej koalicji nie oskarżali Kaczyńskiego i Ziobry, że "mają na swoich rękach krew Barbary Blidy", która przypominam popełniła samobójstwo

Taka wyliczanka mogłaby trwać i trwać i być może po ostatnich i wcześniejszych wystąpieniach Kaczyńskiego, po obu stronach... ale chyba teraz to już nie powinno mieć najmniejszego sensu. Choć nie mam złudzeń, zarówno po wypowiedziach "dziennikarzy" jak i "polityków" (szczególnie tych szukających w Jarosławie głównego nieszczęścia tego Kraju), jak i po dzisiejszym bezsensownym postulacie Kaczyńskiego powołania kolejnej komisji śledczej,
NIC SIĘ NIE ZMIENI.
Wracając jednak do tego na co chciałem CI zwrócić uwagę. Wybacz, ale wciąż mam wrażenie, że zapętliłeś się okrutnie w swoich ocenach, w sobotę poszukując po niewłaściwej stronie szaleńca i agresora a obecnie stawiając znaki równości wobec osób i wypowiedzi nieprzystających do siebie.