harimata napisał(a):

|
Od paru lat funkcjonuje w Polsce zabawa w ,,śmiejmy się z PiSu i katolików''
|
Czyli PiS = katolicy?
Ze mnie się nikt nie śmieje jako praktykującego katolika, a przynajmniej tego nie odczuwam. Obracam się w różnym towarzystwie, czy to akademickim gdzie raczej ateizm się szerzy, czy yuppies, gdzie nic poza kasą i szybką drogą kariery się nie liczy, czy w politycznym, gdzie widać wśród ludzi w wieku 20-60 lat przywiązanie do Kościoła. Nigdy jednak nie spotkałem się z szykanami, czy jakimiś żartami na temat tego, że bywam częściej niż dwa razy do roku w kościele. Nie wiem skąd to się bierze, ale ja nie widzę zupełnie tego problemu w moim otoczeniu. A z PiS-em jako takim mam mało wspólnego.