wwf napisał(a):

|
Najlepiej ten mecz podsumowali w Kronice. Wisła szuka trenerów z zagranicy , sciąga jakiegoś Holendra a ogrywa ją Nawałka który był na wyciągnięcie ręki.
|
Nawałka już kiedyś był trenerem w Wiśle i nie szło mu za dobrze, ponadto nie był na wyciągnięcie ręki tylko był do wyciągnięcia z GKS Katowice (inna sprawa że w momencie zwolnienia Kasperczaka był już w Górniku od poł rundy i świerzo po awansie do E-klasy z tym klubem).
wwf napisał(a):

|
Wisła ściąga zawodników z całego świata równocześnie pozbywając się zawodników którzy byli na Wisłę za słabi a dziś oni strzelają Wisle bramki i w ostatecznym rachunku pokazują że Wisła ściąga beznadziejnych graczy z zagranicy.
|
W okresie w którym byli faktycznie nie mieli szans na przebicie się do składu więc nie można tego rozpatrywać w takich kategoriach. Dzisiaj Wisła jest słabsza więc i inaczej to wygląda na tle tych zawodników.
wwf napisał(a):

|
Jak tak oglądam teraz jak gramy to mi się przypomina że tak samo było za Petrescu. Też grliśmy z taką niemocą. Dosłownie jak by ci zawodnicy nie wiedzieli jak się mają zachowywać na tym boisku.
|
Nie wiedzą bo są słabi pod względem pojmowania taktyki.
Co do samego meczu. Miałem obawy, że po tych cięższych treningach Nasi piłkarze będą mieli cięzkie nogi. Rzeczywistość okazała się nie taka straszna i według mnie teraz widać jak na dłoni że przygotowania były całkowicie skopane. Co do taktyki, zmieniono środek i podobało mi się to, że Garguła (bardzo poprawny występ) i Boukhari dużo sie cofali po piłke, wymieniali się pozycjami. Niestety to wszystko załamywało sie na 30 metrze przed bramka Górnika. Na dzisiaj widać, że poza obrona brakuje Nam kogoś kto będzie z Brożkiem z przodu grał albo go nawet zastąpi. Nie mamy kim ukłuć, Małecki walczy ale On nie umie dośrodkować piłki, Paljić nawet nawet, Sobol za dużo przestojów w grze. Za to jeśli chodzi o obrone to wydaje mi się że było już o niebo lepiej. Mnie osobiście podoba się Branco (może się nie znam), Cleber tym razem bez większych wtop (oczywiście poza bramka), Bunoza również jakiś taki pewniejszy mi się wydawał niż wcześniej, Pietia też w miare poprawnie (Zahora cięzko było mu przepchnąć). Co do Pawełka, obronił co miał obronić a przy bramce wydaje mi się że tu raczej małe szanse miał, sam Kwiek powiedział że piłka mu zeszła i widać było na powtórkach że chciał uderzać raczej bardziej ku środkowi i tak też Pawełek się ustawiał i potem nie mógł już tego obronić.
Najbliższe mecze bedą bardzo ciężkie dla Nas, ale już nie jesteśmy żelaznym faworytem, balon nie będzie już tak dmuchany i to może będzie dla Nas dobre. Do zimy jak będziemy w pierwszej 10 to będzie dobrze, a zima pokaże czy cos się zmieni w zespole czy nie.