Tylko z Wisła można nic, a nic nie grać, a wygrać
Górnik beznadziejny, ale i tak wracamy na tarczy.
Maskaant powoli mnie irytuje. Ładnie mówi, ale mało z tych jego słów wynika. Gra przypomina mi grę Wisły za Liczki. Niby gramy, ale nie stwarzamy sytuacji. A jak już stwarzamy, to nie mamy w ataku Frankowskiego, tylko Brożka, więc te znikome szanse na bramkę są marnowane.
Jak już kiedyś pisałem Boukhari gra chyba za znajomości z trenerem. Gość może i ma duże możliwości, ale jest motorycznie słaby. Jak chcieliśmy mieć w środku pola takiego ślamazarnego piłkarza, to trzeba było zostawić Senegalczyka Ba, który się znacznie lepiej, w moim odczuciu, prezentował.
Paljić dziś bardzo słaby, Mały nieco lepszy, przynajmniej był widoczny. Sobol jak zwykle, dużo walki, ale mało konkretów.
Jak na koniec rundy będziemy mieć 20 pkt, to chyba będzie sukces.
Teraz Lechia, i prawdopodobnie remis, lub porażka. Potem Amica w Poznaniu, więc nie ma się co napalać na jakieś pkt. Następnie zremisowane derby...
Obyśmy nie byli zmuszeni patrzeć na Parchy, czy nas czasem nie gonią.
Ciekaw jestem jak w przerwie będą chcieli namówić kogoś do gry w średniaku Super Ekstrakalsy Polskiej. Już widzę walące tłumy dobrych piłkarzy...