ToTylkoJa napisał(a):

Błagam, nie rozśmieszaj mnie. Nie przypisuj sobie (tzn. kibicom Legii) autorstwa tej kompozycji. To teza równie absurdalna, jak to że hymn "Jak długo na Wawelu" został napisany przez Wiślaków.
Obie melodie to popularne przyśpiewki (pewnie ludowe), zaadoptowane na potrzeby stadionowe.
Natomiast w przypadku Legii zabawne jest to, że hymn zaczyna się od słów: "Mistrzem Polski jest Legia". Co innego śpiewać: "jesteśmy najlepsi, jesteśmy potęgą" - można jeszcze żałośnie bronić takiej tezy, mówiąc że chodzi o ruch kibicowski, historię klubu etc. Ale mistrzem albo się jest w danym sezonie, albo się nie jest. To chyba proste.
Ja wiem, że zaklinanie rzeczywistości czasem pomaga, ale nie w tym wypadku. Nie z obecną drużyną i Maciejem na ławce.
W ogóle to zjawisko jest pewnie fascynujące dla socjologów, psychologów społecznych i psychiatrów. Zaburzenia urojeniowe są na ogół wyleczalne, ale co zrobić z urojeniem zbiorowym?
Wracając do poważniejszych rzeczy: jestem ciekawy, jak będące w kiepskiej formie drużyny Legii, Amiki no i nasza wykorzystają tą przerwę. Nie słyszę o jeździe na quadach Legionistów i to trochę mnie martwi. Wygląda na to, że geniusz Skorża sięgnął po tajemniczą wunderwaffe. Ciekawe co to?