Dj ibutti, jak założysz opaskę, mięśień rozgrzejesz, to ćwiczyć dasz rady (sam dawałem) , ale ja już nie dawałem rady na max ciężarach w ostatniej serii

musiałem odłożyć parę kg, wiesz, taka opaska dużo nie kosztuje, gwarantuję Ci że w aptece kupisz do 20 max 25 zł, a kiedyś może Ci się przydać jeszcze, do kosza nie pójdzie
jestem też prawie pewien że na drugi dzień będzie Cię konkret napier***ć, możesz smarować maściami (końska rozgrzewająca-najlepsza

) i jakoś dasz rady. Ale w sumie lepiej wg.mnie żebyś przez nawet powiedzmy 2 tyg chodził na siłkę ale odpuścił nogi, smarować mięśnia maściami (też końska byłaby git) później jak ból przejdzie, zacząć delikatnie nogi i rozkręcać to.
Czasem trzeba się cofnąć, żeby móc później zrobić krok do przodu

na pewno ogarniesz temat szybko i siła wróci.
kokrys wierzę Ci na słowo, więc spokojnie możesz nogi narazie odpuścić, ale co do biegania- przy wadze 150kg, nawet truchtanie nie jest wskazane, można rozwalić sobie stawy przy takiej wadze bardzo łatwo(też ma na to wpływ wiek, staż i jak się wczesniej ćwiczyło) . Raz gadałem o tym z pewnym gościem i się wiele dowiedziałem, gość ćwiczył przeszło od 9 lat i to jego pasja, wie bardzoo wiele nt. treningu, diet, suplementacj i się znai. Także rowerek stacjonarny, jeśli masz go na siłce
pozdro