flamengista napisał(a):

|
..... Pełny komfort w budowaniu zespołu, kupa kasy na transfery, brak europejskich pucharów (czas na zgranie teamu), nowy stadion, koniec konfliktu z kibicami - a Legia gra jeszcze gorzej, niż w schyłkowej fazie Białasa.
|
ale zaraz, budowa zespołu to nie jest kwestia połowy rundy, to nie jest kwestia rundy, to nie jest nawet kwestia dwóch sezonów. Skorży nie cenię zbytnio, ale mimo wszystko robi też ruchy które Legii wyjdą na dobre - mianowicie pozbywa się piłkarzy którzy na grę w Legii po prostu maja za słabe umiejętności.
Śmiejecie się z Warszawy, podczas gdy moim zdaniem oni i tak są krok przed nami - zaczęli rozbiórkę, która jest niezbędna, gdy stawiasz nowy dom, a fundamenty są za słabe na lepszy budynek. Oczywiste jest że przy takiej przebudowie wyniki będą słabe - bo muszą być. Kwestia jakie podwaliny zostaną podłożone pod przyszłą drużynę. Inna kwestia jest taka, czy to naprawdę zasługą Maćka, czy po prostu dostał taki przykaz od Waltera. I nie twierdzę że mu się to uda - bo trenerem jest słabym, ale czystka też jest Legii potrzebna.
A Manu i Vrdoljak mimo wszystko powinni tą ligą rządzić - potrzeba tylko partnerów którym też się chce, a nie grubego Chinyamę, sweet focię Rybusa czy Borysiuka "strzelę z każdej pozycji", który przejął pałeczkę od Wojtka Szali w skandalicznych faulach.
Jagiellonia była budowana pomału od podstaw, i teraz naprawdę gra najrówniejszą piłkę w Polsce. W Koronie też widać myśl przewodnią - od kilku sezonów grają coraz ładniejszą piłkę, pozbywają się zawodników których stosunkowo łatwo zastępują, jak Kiełb czy nasz Wilk. Nie widać ich braku. Nikt w tych zespołach nie ma pewnego pierwszego składu, nikt nie jest nietykalny, nikt nie jest gwiazdą. Grosicki z Frankowskim na zmianę zasiadają na ławce, nie ma gwiazdorzenia - i jak widać wychodzi to na dobre. A zblazowane gwiazdy z Legii i Wisły okazuje się że tak naprawdę niewiele potrafią, i stać ich na jeden sezon przyzwoitej gry kiedyś - jak brakuje im już ambicji i chęci, są zwyczajniej gorsi od tych którym ich nie brakuje.
I nie widzę podstaw do twierdzenia że Jagiellonia spuchnie - bo tam jest teraz atmosfera i chęć zrobienia czegoś wielkiego, a wszyscy zdają sobie sprawę, że to jest bardzo możliwe. Jedyną przesłanką przeciw Jagiellonii jest tylko okienko transferowe w zimie i możliwość wyprzedaży.
a wszystkim o gorących głowach i wyśmiewaniu budowy Legii, podczas gdy ona zaczęła coś robić, mimo że nie wychodzi, a my tylko wyprzedajemy co lepszych a szrot sobie skrzętnie zostawiamy, polecam mój post z 30.08.2010
Cytat:
To ja dopiszę dalszy scenariusz. Jako że nie sądzę aby nasz obecny trener miał magiczną różdżkę dzięki której nauczy Brożka strzałów i dryblingu, Małeckiego podania i opanowania, Łobodzinskiego biegania, podania, strzału i dryblingu, Piotra Brożka techniki i dryblingu, a Zurawskiemu i Sobolewskiemu odejmie 7 lat, musimy wziąć pod uwagę, że jest duże prawdopodobieństwo słabych wyników. A to będzie woda na młyn dla towarzystwa wzajemnej adoracji szumnie nazwanego "Wydziałem Szkolenia".
Ciekawe w której kolejce usłyszymy, że Jurek(Engel) nie rozumie czemu zatrudniamy niedoświadczonego holendra i dajemy mu duży kontrakt, jak nasi trenerzy w niczym nie ustępują i powinniśmy im dać szansę a nie słabemu holendrowi. Ciekawe też kto te wypociny pierwszy wydrukuje bądź da na główną. A potem już pójdzie, wyniki będą dalej słabsze, "opinia publiczna" będzie coraz bardziej naciskać, nikt nie napisze iz wyniki muszą być słabe bo takich mamy piłkarzy i ligę, winny będzie tylko zły trener-obcokrajowiec.
I wtedy się okaże, że albo Cupiał zmądrzał i rozgoni pewnych piłkarzy na cztery strony świata i zaufa trenerom, albo w dalszym ciągu równia pochyła.
|
Ciekawe kiedy zacznie się polowanie na holendra, i z której strony padnie cios.
I ciekawe kiedy kibice Wisły zrozumieją, że winę za obecną grę Wisły nie ponosi trener, a trzymanie miernot piłkarskich w statusie gwiazdy ligowych