Markus napisał(a):

|
Tego też nie rozumiem, tej totalnej obstrukcji piłkarskiego elementarza. Na boisku wszyscy wszystko olewali - napastnicy wychodzenie "na krótki słupek", pomocnicy podchodzenie do zawodnika z piłką, potrzebę szybkiego operowana futbolówką etc., obrońcy asekuracji, podłączania się do akcji itd. itp.
|
Wyjaśnienie tego fenomenu jest akurat proste, zaczynają się problemy z presją... Wielu piłkarzy nie radzi sobie w tej sytuacji. Nie są przyzwyczajeni do tego, ze im nie idzie. Szukają winnych, wściekają się. Każdy kolejny nieudany mecz będzie pogłębiał kryzys.
Drugie wytłumaczenie można potraktować humorystycznie, WIsła miała często wachnięcia formy w czasie sezonu. Tak więc szczyt formy już za nami, teraz przyszedł chwilowy kryzys, ale na końcówkę sezonu forma z początku rozgrywek wróci

.
Dochodzi jeszcze trzeci element, który jest nie bez znaczenia. W przeszłości często, nawet w lepszych czasach, graliśmy obrzydliwe mecze z murarzami. Teraz, kiedy szwankuje gra w ofensywie, takie mecze będą dla nas katorgą.
Markus napisał(a):

|
Jednak będę się upierał, że Gargułę nawet dziś stać na znacznie więcej niż Jirsaka
|
Na jakiej podstawie?