|
Mecz skandalicznie slaby w wykonaniu Wisły. Grali tak, jakby nikt ich nigdy nie uczył najbardziej podstawowych zasad taktyki, z czego długo dworowali sobie zresztą "eksperci" w Canal Plus. Ale jak mieli sie nie śmiać, kiedy ruch bez piłki praktycznie nie istniał, a nasi nawet nie potrafili pokazywać się do gry? Reakcje indywidualne to był koszmar, a zespołowe, koszmar do kwadratu. Tego też nie rozumiem, tej totalnej obstrukcji piłkarskiego elementarza. Na boisku wszyscy wszystko olewali - napastnicy wychodzenie "na krótki słupek", pomocnicy podchodzenie do zawodnika z piłką, potrzebę szybkiego operowana futbolówką etc., obrońcy asekuracji, podłączania się do akcji itd. itp. Wyliczanka byłaby faktycznie równie dluga jak w okręgówce. Sztuką było ten mecz tak źle zagrać, w tak fatalny sposób. Ale nie dla nas, dla nas to już powoli norma.
Tylko jeden Palić próbował coś robić z sensem i w pierwszej połowie Wilk. Nie da się powiedzieć nic dobrego o Żurawskim, Brożku, Sobolu, Małeckim, kiksujących jak dzieci stoperach, Branco (ma ciekawe dośrodkowania, ale taktycznie zagrał na poziomie całej reszty), Kirmie, Jirsaku...
Nie ma też za co pochwalić Maaskaanta. Materiał ma słabiutki, ale też na razie nic kompletnie nie poprawił, piłkarze go nie słuchają, trzyma uparcie na boisku emerytów, którzy są najsłabsi w drużynie, wpuszcza piłkarzy, którzy nie są w stanie nic wnieść (jednak będę się upierał, że Gargułę nawet dziś stać na znacznie więcej niż Jirsaka), nie widać, by miał jakiś wpływ na zespół. Oczywiście nie znaczy to, że jestem za kolejną zmianą trenera, tu nie w trenerze tkwi główny problem od dawna.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|