paradoks całej sytuacji polega na tym, że nawet jeżeli trener okazałby się słaby, to zwolnienie go teraz uświadczyłoby w przekonaniu niektórych zawodników, że to nie oni zawinili a trener
PS. nie którzy zapominają, że my trenera już zmieniliśmy w tym sezonie, dyr. sportowy przyszedł bodaj na tydzień przed zamknięciem okna i jedyne co zrobił to zamienił Diaza (którego i tak trzeba było sprzedać) na Bukharigo i Kamerunczyka na rok czasu,
cała reszta win to skutek poprzedniego roku może dwóch, tak tak Levadia
dj_ibutti napisał(a):

|
Od kiedy gwiazdki mają dwa treningi dziennie? Może już się "zmęczyli"?
|
a właśnie to też jest kolejny powód dla którego nie warto zwalniać trenera, razem z nim upadła by pewna filozofia, a wtedy znowu będziemy mieć polską myśl szkoleniową i wtopy... jeżeli w ogóle będą puchary...