Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1478
Stary 25.09.2010, 16:14
Jagul napisał(a):Wyświetl post
wolfy mógłbyś w końcu przestać biadolić i zacząć pisać coś konstruktywnego. Na przykład podziel się swoją wizją naszego klubu.
Pisanie o własnej wizji klubu nie jest konstruktywne - z wielu powodów. Choć przyznam szczerze, że tego typu posty zdarzało mi się popełniać, kilka nawet całkiem niedawno. Ale wynikało to raczej w toku dyskusji i trudno tu mówić o jakichś odkrywczych tezach. W skrócie - byłem za postawieniem na zachodnich wykonawców i zapewnieniem im warunków do pracy. Na razie pierwszą część spełniono ( duży plus ), drugą zaś kompletnie olano. Jeżeli to się nie zmieni - Maaskant niewiele tutaj zdziała. Markus pisał kiedyś o takim debilnym przekonaniu, że dobry trener powinien zrobić coś z niczego. To tak nie działa, nie na dłuższą metę.
Tak jest też w moich postach - Maaskant tak, ale obecny skład - nie.

sopranos - nie mam obowiązku odpowiadać na każde denne wynurzenia, szczególnie jeżeli dotyczą one nie tematu, a mojej skromnej osoby Czasem to robię - dla jaj, z nudów, albo z jakichś nie do końca sprecyzowanych, perwersyjnych powodów. Wychodzę z założenia, że bronią się tylko winni: są moje posty, są wynurzenia jovy - każdy może sam ocenić. Akurat gówniarstwem jest przekonanie, że brak odpowiedzi równa się "przegranej" - takie reguły obowiązywały w podstawówce, może obecnie w gimnazjum, ale - że tak to ujmę - nie są uniwersalne
Spójrz, ile osób mnie tutaj nie lubi. Gdybym chciał odpowiedzieć każdej z nich, to nie dość że zawaliłbym temat jakimiś pierdołami (umówmy się, że to w mniejszym lub większym zakresie robimy, krążąc wokół naszego trenera), ale dodatkowo poświęciłbym masę czasu osobom, które niekoniecznie na ten czas zasługują. Mógłbym odesłać jedną do słownika, drugiej wytknąć schizofrenię, trzeciej... Po co?

Wydaje mi się, że wyczerpałem już temat. Chociaż nie miałbym nic przeciw temu, żeby wyszło na wasze - bo to by oznaczało sukcesy Wisły. Sport jest nieprzewidywalny, uczy pokory ( patrz wczorajszy mecz Amiki ), ale głupi ten, który w tym pokłada nadzieję. Nienawidzę tego polskiego "jakoś to będzie", tego przyzwolenia na miernotę. Wszystkim tak myślącym polecam "Ignacego Skarbka Malczewskiego wyprawę na Warszawę".
Ostatnio edytowane przez wolfy : 25.09.2010 o godz. 16:23.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując