Wyświetl pojedynczy post
rabi86
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2006
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1300
Stary 20.09.2010, 17:17
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Trochę z innej beczki. Mam pytanie do forumowych specjalistów od taktyki (Uran?). Chodzi mi o preferowane przez M ustawienie 4-3-3. Jak rozumiem w ustaweniu tym mamy w przodzie jednego napastnika (Brozio) i dwóch półnapstników (Rios, Boukhari). Zadania defensywne półnapastników są znacznie ograniczone w porównaniu z klasycznymi bocznymi pomocnikami w ustawieniu 4-4-2. O ile dobrze rozumiem to lukę wynikającą z braku wracających się do obrony pomocników powinni wypełniać dwaj defensywni pomocnicy (Sobol i Wilk). Problem polega na tym że jeśli to dobrze policzyć to wychodzi mi że przy tym ustawieniu mniejsza ilość piłkarzy ma zadania defensywne (w ustawieniu 4-4-2 mamy: czterech obrońców+ dwóch bocznych pomocników+ defensywny pomocnik razem siedmiu; w usawieniu 4-3-3: czterech obrońców + dwóch defensywnych pomocników razem sześciu).
Zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem tak że za słabą w ostatnich meczach grę obronną odpowiada (oprócz oczewiście słabszych obrońców) również to ustawienie? Ewidentnie było widać w meczu z Koroną że (szczególnie po prawej stronie) Cikosz zostawał bez żadnego wsparcia pomocników.
Mam bardzo podobne przemyślenia. Dodając do tego to , że w ustawieniu 4-3-3 za 3 pomocnika u nas robi Żurawski to chyba coś jest nie tak. W Arsenalu, który gra tym systemem pozycję trzeciego pomocnika pełni Fabregas, czyli typowy rozgrywający - taki nasz Garguła. Tu właśnie widzę problem,bo Żuraw lubi się wracać, ale po piłkę , a gra obronna raczej go nie interesuje. I prowadzi to do takich sytuacji, że zostaje w środku dwóch defensywnych pomocników, a na bokach osamotnieni boczni obrońcy. Zauważcie , że póki nie przyszedł Maaskant mieliśmy stracone tylko 2 gole w 3 meczach, a po jego przyjściu 5 w 3 meczach.

Uważam, że nie mamy piłkarzy na to ustawienie, bo mimo wszystko potrzeba bardzo dobrze przygotowanych motorycznie defensywnych pomocników, a Sobol raczej szybkością nie grzeszy, a co ważniejsze wydolnych bocznych napastników, czego przynajmniej na razie o Boukharim nie można powiedzieć.

Jeśli chodzi natomiast o ofensywę, to też to ustawienie w naszych realiach mnie nie przekonuje. Zauważyłem, że nasi piłkarze strasznie chcą rozgrywać piłkę na małej przestrzeni i wąsko przed bramką przeciwnika, co wymaga bardzo dobrej techniki i umiejętności zastawienia piłki. I tu również odniosę się do Arsenalu. Oni grają dość szeroko rozstawionymi skrzydłowymi napastnikami bazującymi na szybkości i dryblingu. Nas bardzo łatwo jest zneutralizować pressingiem w środkowej części boiska, bo niestety boczni obrońcy nie podłączają się często do akcji ofensywnych . Dlatego z Jagą wyszła tylko 1 akcja w pierwszej połowie.
Odpowiedz cytując