siuśmajtek napisał(a):

|
ja myślę, że Małecki nawet boiska nie powącha w piątek, ani w pierwszym składzie nie wybiegnie, ani na zmianę nie wejdzie
|
Może wybiegnie, ale w 80-85 minucie
Baala napisał(a):

Może ktoś mu kazał z Brożkeim pogadać po meczu, Pawłowi się nie chciało i dziennikarz szybko znalazł jakąś wymówkę że to nie jego wina że do krótkiego wywiadu nie potrafi nakłonić tylko Brożka.
Zresztą wiele osób łączy tą rzekomą wypowiedź z tym co dziś Fakt umieścił że ktoś anonimowy rzucił: "Przychodzi taki gość znikąd, dostaje duże pieniądze i od razu miejsce w pierwszym składzie. Jak się nie denerwować" pisząc że to anonimowa wypowiedź piłkarza, a artykuł na wp okraszony zdjęciem Brożka.
Jeśli chodzi o pierwszą wypowiedź to uważam że mógł się zdenerwować bo dziennikarze i kibice jadą tylko po Polakach w razie przegranej. Jeśli chodzi o tą drugą to mam wątpliwości czy to nie wymysł, ale jeśli nie to bardziej ta wypowiedź pasuje do Małeckiego ewentulnie może Łobodzińskiego. Przecież Brożek w ostatnim meczu grał 90 minut. Po sparingach i treningach był chwlony przez Maskanta.
|
Sytuacja powoli się normuje więc redaktorzy "Przeglądu Sportowego" [chodź teraz "Przekręt Sportowy" byłby na miejscu] wymyślają sobie takie teksty na poczekaniu, aby ją popsuć. Nie mówie o tym, że już jest fantastycznie, bo do tego brakuje dużo, ale powoli idzie w dobrym kierunku.