St@chu napisał(a):

W tym rozumieniu, które przedstawiasz być może faktycznie nie spotkały go szykany. Ale czy nie jest publicznym szykanowaniem kogoś rzucanie pod jego adresem następujących określeń:
....
.
|
Masz rację.
To szykany.
Teraz bądź konsekwentny i wymień różne okreslenia rzucane pod adresem Kaczyńskich i PiS na przestrzeni lat i odpowiedz uczciwie czy jeśli to, co cytujesz nazywasz szykanami to czy mnóstwo podobnych czy innych okresleń pod adresem Kaczyńskich, (których nie chce mi się cytować, każdy je na pewno nieraz widział i czytał) to szykany czy objaw troski i czułości?
Co do programu pani Jaworowicz: moim zdaniem są one w wielu miejscach nieuczciwe, upraszczające, nierzetelne. Pani J szuka taniej sensacji i poklasku a nie daje ludziom dojść do głosu popiskując przy tym jak mysz w pułapce. Zawsze przedstaiwa jakiś reportaż pod tezę chcąc uchodzic za obrończynię uciśnionych podczas gdy, ostatnio coraz częsciej, jest to tylko chwyt pod publiczkę