za coś musiał wylecieć, nie?
za brudne getry? za wypuszczoną koszulkę?
Weź się chłopie zastanów. Co to ma za znaczenie, czy powiedział "ch...u" czy "pe....le". Nie powinien się tak w ogóle odzywać.
Nie ma meczu, żeby Patryk nie pyskował w chamski sposób, więc nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby nie wierzyć, że i dzisiaj pyskował. A że to był mecz o pietruszkę, pewnie myślał, że i w stosunku do sędziego może sobie na więcej pozwolić. Najwyraźniej się pomylił i tyle.
Patryk musi się opanować, bo kiedyś nas osłabi w ważnym meczu o punkty i dopiero będzie jazda.