Nie marudziłbym jeśli chodzi o Golańskiego (oczywiście jeśli to prawda) - bo jakiś poziom jest w stanie osiągnąć (w końcu grał w Rumunii, lidze jednak wyraźnie lepszej od naszej) a po drugie grał w Polsce i nie będzie z nim takich problemów jak z Chavezem teraz czy Juniorem kilka lat temu, kiedy uczył się od nowa podstaw taktyki i gry w Europie. Oczywiście, będzie potrzebował kilka tygodni na dojście do pełni formy ale nie panikujcie
Pomijam fakt (o którym pisałem) że gdyby profesjonalnie przygotowano transfer Diaza, to następnego dnia byłby już następca, a tak trzeba było wybierać wśród piłkarzy bez kontraktu, a nie oszukujmy się lepsi już dawno podpisali umowy z nowymi klubami i zostali albo marni albo tacy którzy bardzo grymaszą (pewnie Golański to ta grupa).