snyrting napisał(a):

Dobrze odczytałeś o co mi chodziło, z tym, że zdolność kredytową to my mamy. Niestety jest ona duzo mniejsza niż w wypadku klubów zachodnich i możemy ryzkować za mniejsze kwoty.
Kupowanie piłkarzy zanim powstanie porządna baza szkoleniowa i zaczniemy grać na normalnym stadionie to stawianie całej inwestycji pn. "Budowa wielkiej Wisły" na głowie. Wracając do naszego przykładu to tak jakby nasz pan Marian za wszystkie oszczedności zatrudnił do prowadzenia swojego warzywniaka managera z Wallstreet.
|
Naprawdę miło przeczytać tu wreszcie coś przemyślanego...