Nie można też popadać ze skrajności w skrajność. Na pewno nie było tak jak to przedstawiasz, że podpisanie porozumienia zawdzięczamy wyłącznie Walentynowicz, Lechowi Kaczyńskiemu i pewnie Andrzejowi Gwiaździe, który bądź co bądź jako jedyny nie podpisał porozumienia, które rzekomo wg. Ciebie mieli wypracować te dwie pierwsz osoby.
Też nie znam na tyle wiedzy, żeby się klarownie wypowiadać, ale nie opowiadajmy tu dyrdymałow, bo ani GW i TVN24 nie są wiarygodnym źródłem, jak i Gazeta Polska i Nasz Dziennik.